Siostra Bernadetta, boromeuszka skazana za bicie i znieważanie dzieci, oddała nagrodę św. Kamila

Agnieszka F., boromeuszka z Zabrza, skazana niedawno na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć za bicie i znieważanie dzieci oraz przyzwalanie na przemoc fizyczną i seksualną między nimi, oddała statuetkę św. Kamila. Zakonnica zwróciła nagrodę, która ma wielką wartość etyczną, bo… poczuła się dotknięta wystąpieniem radnej Anny Soleckiej-Baci.

Zabrzańska radna, poruszona dramatem wychowanków placówki, przypomniała podczas sesji w październiku, że siostra Bernadetta, czyli Agnieszka F., dawna dyrektorka ośrodka, jest w zaszczytnym gronie laureatów nagrody św. Kamila. Zabrzańskie „Kamilki” przyznawane są osobom i instytucjom, które z ogromnym zaangażowaniem pracują dla mieszkańców. To wyróżnienie o charakterze honorowym boromeuszka otrzymała w 2003 roku, m.in. za otwartość, rzetelność i oddanie dzieciom.

- Laureatka nagrody sprzeniewierzała się idei jej przyznania – uważa Solecka-Bacia. – Jeśli ta nagroda ma być etyczną wizytówką Zabrza, to powinna trafiać w ręce osób, które postępują etycznie – podkreśla radna.

Dlatego też – jej zdaniem – kapituła przyznająca nagrodę (m.in. prezydent Zabrza, przewodniczący RM i ubiegłoroczni laureaci) powinna wyrazić chociaż ubolewanie, a w regulaminie przyznania nagrody powinien pojawić się zapis umożliwiający jej odebranie osobie, która np. ma wyrok sądowy. Teraz go brak. Ma się to jednak niebawem zmienić.

Boromeuszki zareagowały ostro. Nieprawomocny jeszcze wyrok sądu i wystąpienie radnej potraktowały jako potępienie siostry Bernadetty, a także szerzej – jako atak na kler w ogóle. Co więcej, zakon sióstr miłosierdzia św. Karola Boromeusza stanął murem za skazaną zakonnicą. W liście podpisanym przez s. Albertę Barbarę Groń, przełożoną generalną, możemy m.in. przeczytać: „Siostra Bernadetta pracując w Specjalnym Ośrodku Wychowawczym w Zabrzu ponad 20 lat, wszystko poświęciła dzieciom (…) Nikt, kto nie ma doświadczenia posługi takim dzieciom, nie ma pojęcia, jak trudna to praca”.

- Ja nie walczę z Kościołem czy z zakonnikami. Nie oceniam tej pani, ja oceniam jej postępowanie, a to zasadnicza różnica – zaznacza Anna Solecka-Bacia. – Po prostu uważam, że nie można w takiej sytuacji milczeć. Honorowa nagroda jest dla tych, którzy są jej godni – podkreśla.

[2010] NaszeMiasto.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: