Ksiądz aresztowany za molestowanie dziewczynki

„Wkładał moją nogę pod sutannę i do czegoś dotykał”. Pod zarzutem molestowania seksualnego 12-letniej dziewczynki policja zatrzymała wczoraj księdza z Trawnik

Rodzice Oli pochodzą z Trawnik (powiat świdnicki). Przed kilku laty wyjechali za pracą do jednego z miast w południowej Polsce. Dziewczynka co roku przyjeżdżała do dziadków na wakacje. Latem zeszłego roku przed kolejnym wyjazdem do Trawnik dziecko zaczęło się moczyć i mieć kłopoty z mówieniem. W końcu Ola powiedziała matce o dręczących ją koszmarach. Były one związane z osobą 38-letniego Mirosława W., księdza z miejscowej parafii.

Prokurator: – Dziewczynka powiedziała, że duchowny w towarzystwie innego dziecka zapraszał ją na plebanię. Tam mieli oglądać święte obrazki. Według słów Oli duchowny, na oczach drugiego dziecka, wkładał jej stopę pod sutannę i onanizował się. Dziewczynka pamiętała kilka takich wizyt.

Śledczy chcieli zatrzymać księdza jesienią, jednak duchowny był na plebanii nieobecny. – Latem 2005 r. ksiądz poprosił o bezterminowy urlop zdrowotny – tłumaczy ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik prasowy lubelskiej kurii metropolitalnej. Według naszych informacji duchowny w sierpniu wyjechał na Ukrainę. Prokuratura nie chcąc spłoszyć księdza, o sprawie nie informowała mediów. Z tego powodu za księdzem nie rozesłano także oficjalnego listu gończego. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że zdjęcie duchownego trafiło na wszystkie przejścia graniczne z Ukrainą.

Dyskrecja przyniosła efekty. W nocy z wtorku na środę poszukiwany ksiądz przekroczył przejście graniczne w Dorohusku. Informacja trafiła na policję, która wczoraj ok. godz. 3.30 zatrzymała księdza w pociągu relacji Lublin – Chełm.

Wczoraj po południu śledczy przedstawili duchownemu zarzuty „doprowadzania małoletniego do poddania się innej czynności seksualnej” za co według art. 200 kodeksu karnego grozi od roku do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Do przestępstwa według prokuratury doszło co najmniej kilkakrotnie, latem 2003 i 2004 r. Ksiądz nie przyznał się do stawianych mu zarzutów.

Wczoraj po południu prokuratura wystąpiła do sądu o aresztowanie duchownego na trzy miesiące, a sąd przychylił się do tego wniosku.

– Sprawa księdza z Trawnik jest nam znana. Zależy nam na pełnym jej wyjaśnieniu, ale do czasu wyroku sądu nie będziemy jej komentować – powiedział rzecznik kurii.

Imię dziewczynki zostało zmienione

Kuria siedlecka przeprosiła za księdza

W grudniu 2004 r. Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej skazał na dwa lata więzienia księdza Zbigniewa S. z miejscowości Połoski. Prokurator zarzucił mu molestowanie seksualne nieletnich uczennic. Tuż po zatrzymaniu duchownego, w grudniu 2003 r. kuria siedlecka w specjalnym oświadczeniu złożyła „wyrazy ubolewania i przeproszenia osobom, które mogły zostać pokrzywdzone”. Rzecznik kurii ksiądz Paweł Siedlanowski poinformował, że ksiądz Zbigniew Sz. został odwołany z funkcji proboszcza jeszcze przed zatrzymaniem, bo sprawa wyszła na jaw trzy dni wcześniej.

[2006] Gazeta.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: