Zły dotyk w sutannie

ABP Wielgus pomagał księżom pedofilom

Abp Stanisław Wielgus na seksualne skandale reagował podobnie jak kard. Bernard Law w Bostonie. Przenosił księży pedofilów z miejsca na miejsce, nie informując parafian o niebezpieczeństwie. – Kiedy pojawiły się pierwsze doniesienia o czynach, jakich ks. Dariusz K. dopuszczał się wobec kleryków, poprosiłem biskupa o odcięcie ks. K. od kontaktów z klerykami – mówi „Wprost” ks. Ireneusz Mroczkowski, były rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku. Broni on abp. Wielgusa. – Ksiądz biskup pozbawił księdza K. funkcji w seminarium – opowiada. Tyle że Dariusz K. molestował nie tylko kleryków. Wcześniej to samo robił w Liceum im. św. Stanisława Kostki w Sikorzu. I o tym również wiedział abp Wielgus od dwóch księży, którzy interweniowali w tej sprawie. Arcybiskup Wielgus wprawdzie odsunął ks. K., ale „winnych” troski o wychowanków zesłał na odległe wiejskie parafie.

Bp Wielgus zdecydował się wysłać pedofila do Niemiec. K. szybko jednak powrócił. Po wygnaniu nadal nie został odcięty od kontaktów z dziećmi. Przeciwnie, jako sekretarz Papieskich Dzieł Misyjnych był odpowiedzialny za pracę z dziećmi. Podczas organizowanych w sierpniu 2006 r. kolonii nieopodal Pułtuska dopuścił się czynów lubieżnych wobec dzieci. Po tym skandalu ks. Dariusz K. został wysłany do parafii w Korolewie. Oczywiście nikt nie poinformował parafian o przeszłości księdza.

Lawina kłamstw

Kiedy w piątek 2 marca „Wprost” jako pierwszy na swoich stronach internetowych poinformował o nadużyciach finansowych w płockim Caritasie oraz skandalach seksualnych w diecezji, ze strony kurii posypała się fala zaprzeczeń. Zapewniano, że abp Wielgus nie wiedział o skandalach pedofilskich i seksualnych w podległej sobie diecezji. Dziś wiemy, że kłamano. Dopiero po publikacjach „Wprost” i „Rzeczpospolitej” administrator diecezji bp Roman Marcinkowski zdecydował się powiadomić prokuraturę. Oprócz księdza Dariusza K. śledztwo obejmie również ks. Ryszarda P. oraz ks. Cezarego B. Obaj są podejrzewani o czyny lubieżne wobec dzieci. Obaj mieli łatwy dostęp do nieletnich: pierwszy został mianowany przez abp. Wielgusa diecezjalnym duszpasterzem ministrantów, drugi zaś jest kapelanem harcerzy. Publikacje prasowe przełamały atmosferę strachu w diecezji. Obecny rektor seminarium Bogdan Czupryn powiadomił prokuraturę o wypadkach molestowania kleryków. – Do zdarzeń tych doszło poza seminarium. Jeden z poszkodowanych kleryków to były ministrant – ujawnia w rozmowie z „Wprost” rektor Czupryn. Na razie podejrzani zostali suspendowani.

[2007] Wprost.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: