Księdza poniosło

Sąd warunkowo umorzył postępowanie wobec katechety ze Strzyżowa, któremu prokuratura zarzuciła naruszenie nietykalności cielesnej trzech gimnazjalistów

Ksiądz Roman K., proboszcz strzyżowskiej parafii był oskarżony o to, że jednego z uczniów uderzył dziennikiem w głowę, innego uderzył ręką w tył głowy, a trzeciego gimnazjalistę wypchnął z klasy tak, że nastolatek uderzył kolanem o kaloryfer na korytarzu.
Sąd umorzył postępowanie, ponieważ uznał, że żaden z tych czynów nie był społecznie szkodliwy. Odstąpił od ukarania duchownego z uwagi na to, że ksiądz Roman K. cieszy się nieposzlakowaną opinią i jest uważany za aktywnego społecznika, a to daje rękojmię, iż bez karania będzie przestrzegał porządku prawnego.

Proces ks. Romana K. rozpoczął się w połowie minionego roku. Proboszcz ze Strzyżowa zasiadł na ławie oskarżonych obwiniony o to, że między grudniem 2002 a styczniem 2003 roku trzykrotnie naruszył nietykalność cielesną uczniów tamtejszego gimnazjum.
Sprawa wyszła na jaw w styczniu 2003 roku. Stało się to po skardze, jaką na księdza złożono w zamojskiej Delegaturze Kuratorium Oświaty. 37-letniemu katechecie zarzucono, że 15 stycznia pobił 14-letniego Daniela D. Gimnazjalista na lekcji religii jadł chipsy. Ksiądz Roman K. zwrócił mu uwagę i wyprosił z klasy. Nastolatek na odchodne zapytał, czy ma jeszcze wrócić na zajęcia. Wtedy – jak zeznali uczniowie – katecheta złapał chłopca za ręce, podniósł wysoko i wypchnął z całej siły z klasy. Nastolatek uderzył się o kaloryfer na korytarzu.
Z relacji uczniów wynika, że katecheta rzucił jeszcze uczniem o podłogę. Chłopiec kilka dni przebywał na obserwacji w szpitalu. Podejrzewano wstrząśnienie mózgu.

Ksiądz Roman K. zaprzeczał takiej wersji zdarzeń. Zapewniał, że nie pobił ucznia, a jedynie chwycił za kołnierz i wyprowadził go z klasy.
Dziewięć dni po tym incydencie, dyrektorka Gimnazjum Publicznego w Strzyżowie odsunęła katechetę od pracy w szkole. Ksiądz zapewniał, że oskarżenia ucznia są bezpodstawne, a decyzja kierownictwa szkoły jest dla niego krzywdząca i odwołał się do Kuratorium Oświaty w Lublinie.
Podczas dochodzenia okazało się, że nie był to jedyny przypadek takiego zachowania ks. Romana K. Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie ustaliła, że proboszcz ze Strzyżowa jeszcze dwukrotnie naruszył nietykalność cielesną uczniów tamtejszego gimnazjum. W grudniu 2002 r. katecheta uderzył dziennikiem lekcyjnym w głowę Tomasza N., jednego z uczniów gimnazjum.
Miesiąc później ksiądz złapał za sweter Pawła K. i uderzył gimnazjalistę pięścią w tył głowy.
Ks. Roman K. nie przyznawał się także do tych zarzutów.
Prokuratura złożyła do sądu akt oskarżenia i postawiła katechecie zarzuty trzykrotnego naruszenia nietykalności cielesnej uczniów.

Po wyroku
W miniony czwartek, 15 kwietnia, w sprawie przeciwko proboszczowi ze Strzyżowa zapadł wyrok. Sąd uznał, że zarzuty postawione księdzu przez prokuraturę mają pełne uzasadnienie. Sąd nie dał wiary tłumaczeniom obrońcy księdza, że katecheta stał się ofiarą spisku gimnazjalistów i części nauczycieli strzyżowskiego gimnazjum. Za okoliczność łagodzącą sąd uznał to, że katecheta w każdym z tych trzech przypadków próbował przywrócić porządek wśród gimnazjalistów. A że do uczniów nie docierały żadne tłumaczenia, więc ks. Romana K. poniosły nerwy.

Sąd rozpatrywał osobno każdy z trzech czynów katechety. Postępowanie w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej Tomasza N. zostało umorzone. Z relacji świadków wynika, że gimnazjalista zachowywał się wulgarnie. Ksiądz Roman K. próbował go przywołać do porządku, ale zareagował zbyt impulsywnie. Sąd podkreślił, że nauczyciel nie jest upoważniony do karcenia uczniów. Mogą to robić jedynie rodzice uczniów lub ich opiekunowie prawni, ale i to w dozwolony sposób. Dwa styczniowe incydenty z udziałem katechety oceniono bardziej surowo. W tych dwóch przypadkach sprawę także umorzono, ale tym razem warunkowo – na dwa lata, tytułem próby. Sąd zobowiązał ks. Romana K. by zapłacił Pawłowi K. 500 zł odszkodowania, a Danielowi D. 1,5 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny.

Roztocze.net

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: