Skazany za śmiertelny wypadek

Dwa lata więzienia w zawieszeniu za śmiertelne potrącenie pieszej pod Zamościem i ucieczkę z miejsca wypadku – taką karę otrzymał ksiądz Franciszek B. Do zdarzenia doszło w podzamojskiej miejscowości Wielącza wieczorem 27 marca 1997 roku. Biały ford kierowany przez księdza uderzył w wychodzącą zza autobusu 66-letnią Anielę B.

Kobieta zginęła na miejscu a ford odjechał. Sprawcę i auto odnaleziono dopiero po kilku dniach. W trakcie śledztwa duchowny utrzymywał, że nie miał pojęcia o tym, że najechał na człowieka. – Myślałem że przejechałem psa – mówił przesłuchującym go prokuratorom. W 1999 roku doszło do ogłoszenia pierwszego wyroku w tej sprawie. Ksiądz został skazany na półtora roku więzienia w zawieszeniu. Od tego orzeczenia odwołali się zarówno obrońca, jak i prokurator, który domagał się dla duchownego trzech lat. Wyrok został uchylony ze względu na rozbieżności w opiniach biegłych (jedni twierdzili, że wina za spowodowanie wypadku była po stronie księdza, inni, że kobiety). Kiedy sąd badał sprawę drugi raz, wydane zostały kolejne opinie przez specjalistów, którzy stwierdzili, że choć ksiądz jechał o wiele za szybko i za późno włączył światła mijania, to część winy za wypadek ponosi też piesza. Biegli nie byli w stanie jednoznacznie powiedzieć, czy ksiądz mógł uniknąć potrącenia Aliny B. We wrześniu sąd wydał wyrok: dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy lata, ponad 5 tys. zł grzywny i 2,1 tys. zł nawiązki. Od wyroku odwołała się obrona. Sprawa trafiła na wokandę zamojskiego Sądu Okręgowego wczoraj. W międzyczasie jednak ksiądz i jego adwokat wycofali apelacje. Oznacza to, że wyrok się uprawomocnił.

[2001] Roztocze.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: