Medal za świątynię

Ksiądz Eugeniusz Makulski, były Kustosz Sanktuarium w Licheniu, rok temu odszedł z funkcji w atmosferze obyczajowego i finansowego skandalu. Między innymi po naszym materiale. Dziś ksiądz Makulski bez przeszkód przyjmuje państwowe odznaczenia. Właśnie otrzymał medal za zasługi dla budownictwa RP.

Medal przyznano księdzu Makulskiemu za budowlę. Kościół w Licheniu jest największy w Polsce, szósty w Europie i dziesiąty na świecie. Prawdziwy gigant. W całości zbudowany za pieniądze od wiernych.

Ksiądz Makulski nie skończył budowy, dzieła swojego życia. Nagle odszedł na emeryturę. Odszedł, bo pojawiły się zarzuty o malwersacje finansowe. O wszystkim, co działo się w parafii, opowiedział nam Bogdan Chlebuś – były kierowca księdza i jak twierdzi – jego kochanek.

– Jadąc do Lichenia nie byłem określonym gejem, tam odkryłem w sobie gejostwo. Pomógł mi w tym ksiądz Eugeniusz – mówi Bogdan Chlebuś.

Bogdan Chlebuś opowiedział nam o podejrzanej tajemniczej pożyczce. Miał jej udzielić swojemu kierowcy ksiądz kustosz. Ksiądz zaprzecza, by kiedykolwiek pożyczył pieniądze.

Zupełnie co innego wynika jednak z dokumentu. Pismo jest sygnowane oryginalną pieczęcią sanktuarium, imienną pieczątką ks. Eugeniusza Makulskiego oraz jego odręcznym podpisem. Oto jego treść: „Niniejszym oświadczam, że sumę 40 tys. złotych pożyczyłem Panu Bogdanowi Chlebuś, pracownikowi tutejszej parafii od 1991 r. (…) na zakup samochodu osobowego. Pożyczki udzieliłem bez pobrania procentu do zwrotu w terminie 10 lat w dowolnych ratach”.

Pieniądze poszły na ekskluzywnego chevroleta dla pana Bogdana. W tym czasie kierowca zarabiał miesięcznie 800 złotych. Mimo to jeździł najdroższymi autami.

To nie wszystko. Bogdan Chlebuś ma ponad 150-metrowy dom, który kosztował 400 tysięcy złotych. To jest 500 miesięcznych pensji pana Bogdana. A jednak kupił go za gotówkę.

Jak ustaliliśmy, z kościelnych pieniędzy utrzymywana była również rodzina księdza Makulskiego. Kuzyn i kuzynki księdza zajmowali się finansami parafii. Liczeniem i wydawaniem.

– Ja tylko podpisuję faktury – mówi Zdzisław N., kuzyn księdza Makulskiego. – Tu doskonale znają mnie jako kierownika inwestycji.

Tuż po naszej rozmowie z księdzem przełożeni kustosza poinformowali prokuraturę, że padł on ofiarą szantażu. Półtora roku temu Bogdan Chlebuś miał zażądać od ks. Makulskiego w odręcznie napisanym liście – 300 tysięcy zł. W zamian za milczenie. Co ciekawe – sam ksiądz Makulski sprawił, że prokuratura umorzyła postępowanie.

Po wyjściu na jaw sekretów parafii ksiądz Eugeniusz Makulski ustąpił z funkcji kustosza – w atmosferze skandalu obyczajowego i finansowego. Co ciekawe, nikt nie podjął nawet próby wyjaśnienia wątpliwości. Ministerstwo Infrastruktury właśnie przyznało byłemu kustoszowi honorowe odznaczenie.

Na wyraźne życzenie ks. Makulskiego wręczenie odznaczenia odbyło się bez uczestnictwa mediów.

[2005] Interwencja.Interia.pl Materiał wideo.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: