FiM – Sami swoi

„Wychowawca dzieci i młodzieży, wytrwały orędownik jej formacji katolickiej” – reklamuje się ksiądz proboszcz. Choć został skazany za seksualne „formowanie” 14-letniej dziewczynki, księża wyłudzają od wiernych pieniądze na „udowodnienie niewinności” pedofila…

Po kilkumiesięcznym tajnym procesie Sąd Rejonowy w Wejherowie skazał na 3,5 roku więzienia księdza Krzysztofa K. (46 l.), byłego proboszcza parafii św. Jakuba Apostoła w Mechowie (woj. pomorskie, archidiecezja gdańska). Poszło jak zwykle o pedofilię, z jednym wszakże odstępstwem od obserwowanej w ostatnich latach reguły. Wedle zgodnej opinii prokuratury i sądu, dzieckiem, na którym duszpasterz wyżywał się seksualnie, nie był ministrant, lecz 14-letnia dziewczynka. Może to nie kilkulatek, ale małoletnia (do 15 roku życia) i przestępstwo jest.

Wielebny odpowiadał z tzw. wolnej stopy i zapewne nieprędko trafi za kraty, gdyż wyrok jest jeszcze nieprawomocny, zaś aktyw parafialny inspirowany przez kolegów pedofila staje na głowie, żeby ks. Krzysztofa uchronić przed więzieniem.

„Na spotkaniu radnych parafialnych, sołtysów i innych gości podpisano list skierowany do ks. Arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego, w którym wyrażono poparcie dla ks. Krzysztofa K(…), który obecnie po wydaniu wyroku jest położony w bardzo trudnej sytuacji. To smutne wydarzenie zmobilizuje do okazania księdzu jeszcze większego wsparcia modlitewnego i finansowego w walce o Jego dobro. Radni i sołtysi postanowili, że w tym tygodniu przejdą się po wsiach i będą zbierać pieniądze, wspierające starania księdza o udowodnienie swej niewinności. Z całego serca popieram tę inicjatywę, a za okazaną pomoc wyrażamy wdzięczność” – ten kuriozalny komunikat wystosował przed kilkoma dniami do wiernych ks. Jacek Bordzoł, tymczasowy administrator parafii w Mechowie, za nic sobie najwidoczniej mający dobro poharatanej psychicznie dziewczynki. Ot, sami swoi…

###

Ks. Krzysztof K. (w „cywilu” technik budowlany) został wyświęcony w 1990 r. Był później kolejno wikariuszem parafii w Chwaszczynie i Gdyni-Leszczynce, a w grudniu 2004 r. dostał od abpa Gocłowskiego pierwszą samodzielną placówkę w Mechowie. Czym sobie na nią zasłużył?

„Oddany Kościołowi i jego misji ewangelizacyjnej kapłan, żarliwy duszpasterz ofiarnie niosący Chrystusa innym. Nauczyciel, wychowawca dzieci i młodzieży, wytrwały orędownik jej formacji katolickiej poprzez sumienną katechetyczną pracę. Organizator życia parafialnego w duchu poczucia wspólnoty, rozwijania wrażliwości katolickiej i solidaryzmu społecznego (koła różańcowe, ruch Oazowy, III Zakon św. Franciszka, akcje charytatywne, festyny integracyjne). Inicjator Oazowego Kręgu Młodzieżowego i rekolekcji dla młodzieży” – reklamuje się pedofil w sponsorowanym przez siebie biogramie opublikowanym na łamach informatora „Who is Who”.

– Doskonale się ten kurdupel maskował. Pamiętam, że jak został tu u nas proboszczem, zmieniając odesłanego na emeryturę poczciwego księdza kanonika Zygmunta Trellę, to na uroczyste wprowadzenie do parafii przyjechało z Gdyni kilkadziesiąt jego „moherowych” wielbicielek z kółka różańcowego. W Mechowie zdecydowanie optował za młodzieżą, zwłaszcza młodymi dziewczynkami. Dzieciaki go nawet lubiły, bo często organizował im jakieś niby-pielgrzymkowe wyjazdy. Teraz rodzicom miny zrzedły i niektórzy jeżdżą z córkami do ginekologa, bo nie wiadomo, czy ta (…) jest jedyną, którą przy okazji wycieczek do świętych miejsc proboszcz rozdziewiczył. Ale wielu też daje pieniądze na obrońcę dla niego, skoro – jak nam tłumaczył ksiądz Bordzoł – „Kościoła nie stać” (sic!), a ksiądz Krzysztof został niewinnie posądzony. Ludziska klną po kątach i płacą, żeby ich później z ambony nie wykrzyczał – tłumaczy nasz informator z Mechowa.

– Mnie osobiście ksiądz Krzysztof nie kręcił, ale niektóre dziewczyny bywały u niego wieczorami na plebanii. Żadna się teraz nie przyzna, bo rodzice by je chyba zabili, ale znam jeszcze dwie, które podobno namówił do seksu. Myślę, że nie kłamały, bo były z nim później na „ty” – twierdzi gimnazjalistka z Darżlubia podległego duszpasterskiemu przewodnictwu plebana od Jakuba Apostoła.

###

Przed dwoma miesiącami kardynał Cláudio Hummes, prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Duchowieństwa, wezwał katolików do modłów („nieustannej adoracji eucharystycznej”) za księży pedofilów i ich ofiary. „Problemy występowały zawsze, ponieważ wszyscy jesteśmy grzesznikami. Jednak w ostatnim czasie odnotowane zostały rzeczywiście bardzo poważne fakty” – przyznał hierarcha. „Odnotowane” – czytaj: ujawnione…

„W imieniu ks. Krzysztofa dziękujemy za okazane wsparcie modlitewne i materialne. Zebraliśmy ok. 19 tys. zł. Wielkie Bóg zapłać” – czytamy w jeszcze ciepłym parafialnym komunikacie, ogłoszonym 9 marca przez ks. Bordzoła.

Katolicki kapłan nie zebrał natomiast nawet złotówki na tę bezczelną 14-latkę, która ośmieliła się zdeprawować ks. Krzysztofa – „żarliwego duszpasterza ofiarnie niosącego Chrystusa innym”…

[2008] FaktyiMity.pl Nr 11 str. 7 Plik PDF.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: