BRZEZINY – Pijany ksiądz proboszcz spowodował kolizję drogową

W podkaliskich Brzezinach aż huczy od plotek. Po gminie lotem błyskawicy rozniosła się informacja, że miejscowy proboszcz po pijanemu spowodował kolizję drogową. Prowadzona przez 73-letniego duchownego skoda Felicja uderzyła w tył ciężarowego jelcza należącego do jednego z miejscowych przedsiębiorców.

Siła zderzenia była tak duża, że samochód osobowy wbił się pod tylną część skrzyni ładunkowej ciężarówki. Wszystko działo się w poniedziałek około godziny 11.00 na prostym odcinku drogi powiatowej z Kalisza do Brzezin w miejscowości Aleksandria.

Na miejsce wysłano pogotowie ratunkowe oraz dwa wozy ratownictwa technicznego z kaliskiej straży pożarnej, zastęp gaśniczy z OSP Brzeziny oraz pogotowie ratunkowe. Zjawiło się tam też sporo parafian. – Niedawno wszyscy trąbili o tym, że nasz wójt był zdaniem Instytutu Pamięci Narodowej zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa. Teraz będą się śmiali, że mamy pijanego proboszcza – podsumowuje jeden z mieszkańców gminy.

Inni są bardziej powściągliwi w swoich ocenach. – Ostatnio proboszcz niedomagał. Może bierze jakieś leki, które w połączeniu z odrobiną alkoholu dały takie rezultaty? – mówi kobieta.

Patrząc na wrak skody, można powiedzieć, że ksiądz Stanisław S. miał ogromne szczęście. Tuż po kolizji karetka przewiozła kapłana do szpitala, ale po wstępnych badaniach został on wypisany do domu. – Jestem obolały, ale cały – powiedział nam proboszcz. – Widocznie jestem tutaj jeszcze potrzebny.

Ksiądz nie uniknie jednak kłopotów z prawem. – Po zbadaniu uczestników zdarzenia na zawartość alkoholu ustalono, że kierowca osobowej skody znajduje się w stanie nietrzeźwości – mówi Przemysław Czarnecki z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.

Ksiądz wydmuchał 0,29 miligrama alkoholu na litr, co w przeliczeniu daje około 0,6 promila. Zgodnie z prawem, każdy wynik powyżej 0,5 promila, to już przestępstwo. Policjanci zarekwirowali więc duchownemu prawo jazdy i wystawili stosowne pokwitowanie. Ze swojego występku proboszczowi przyjdzie teraz wyspowiadać przed kaliskim sądem. Odpowie on za spowodowanie kolizji oraz kierowanie autem w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do dwóch lat oraz utrata prawa jazdy nawet na 10 lat. Kapłan utrzymuje, że feralnego dnia nie pił alkoholu. – Jeśli o tym mowa, to jedynie wino, i to tyle co do mszy – podkreśla.

Ksiądz kanonik Stanisław S. jest proboszczem w Brzezinach od wielu lat. To za jego sprawą wybudowano tutaj okazałą świątynię, w której można oglądać między innymi misternie wykonany, drewniany ołtarz. W 2006 roku proboszcz, jako pierwsza osoba w historii gminy, otrzymał godność Honorowego Obywatela Gminy Brzeziny.

[2009] NaszeMiasto.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: