Pięć osób oskarżonych o szantażowanie księdza

Małżeństwo, ich zięć i dwaj gangsterzy zostali oskarżeni o szantażowanie księdza. Przed rokiem ukradli z plebanii kasetę wideo z roznegliżowanym duchownym i zażądali 300 tys. zł. Grozi im do ośmiu lat więzienia

Czternastego stycznia 2003 r. w policyjną pułapkę wpadli Ryszard N. i Sławomir S. Żądali oni najpierw 300 tys. zł, a później 50 tys. zł okupu od księdza z jednej z wielkopolskich parafii. Problemy duchownego zaczęły się w wigilijny wieczór 2002 r. Wtedy po raz pierwszy skontaktowali się z nim szantażyści.

W trakcie dochodzenia wyszło na jaw, że ksiądz od co najmniej lata 2002 r. korzystał z usług jednej z poznańskich prostytutek. Podczas pewnego spotkania dał jej kamerę i prosił o swoje nagranie w negliżu w ogrodzie plebanii. W grudniu 2002 r. kobieta pojawiła się ponownie na wezwanie księdza, a przywiózł ją taksówką Sławomir S. Jest on zięciem Elżbiety i Andrzeja T., którzy sprawowali „pieczę” nad prostytutką. W czasie wizyty u księdza Sławomir S. wykradł mu kasetę. Dowiedział się o tym Radosław Sz., ps. „Rex”, który z kolei ściągał haracz od małżeństwa T. Cała grupa przestępców postanowiła zarobić na księdzu i, grożąc ujawnieniem sprawy mediom i kurii, przez dwa tygodnie prowadziła z nim negocjacje. Ksiądz jednak przestraszył się gangsterów i powiadomił o zdarzeniu policję.

– Pierwsi dwaj szantażyści wpadli w zastawioną przez policję pułapkę. Zatrzymanie reszty było kwestią czasu – mówi Mirosław Adamski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, która skierowała do sądu nowotomyskiego akt oskarżenia przeciwko bandytom szantażujących duchownego. Na początku ubiegłego roku policja zatrzymała również Elżbietę T. oraz „Reksa”, przy którym znaleziono kilka porcji narkotyków. Na końcu złapano Andrzeja T. Szajce przestępców grozi do ośmiu lat więzienia; nie są już w areszcie. Uwolniona od zarzutu została prostytutka, która nie wiedziała ponoć o szantażu. Ksiądz natomiast został przeniesiony przez kurię do innej części kraju. Nie wiadomo jednak, czy objął jakąś parafię.

[2004] Gazeta.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: