Pijany paulin za kierownicą

Pijany kierowca, twierdząc, że jest zakonnikiem z Jasnej Góry, groził policjantowi, że rzuci na niego urok. Naprawdę był paulinem. Spędził noc w izbie wytrzeźwień

Rzecz działa się w nocy ze środy na czwartek w Rudzie Strawczyńskiej na drodze z Kielc do Częstochowy. Policjanci ze Strawczyna zatrzymali do kontroli seata cordobę, który jechał zygzakiem.

– Gdy tylko kierowca otworzył drzwi samochodu, policjanci poczuli woń alkoholu. Nie pomylili się, badanie alkomatem wykazało prawie 2 promile w wydychanym powietrzu – relacjonuje Izabela Grabowska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Ku zdziwieniu policjantów 50-letni pijany kierowca oświadczył, że jest paulinem z Jasnej Góry. Zagroził nawet jednemu z kontrolujących policjantów, że… rzuci na niego urok, jeśli ten nie da mu spokoju i zabierze na izbę wytrzeźwień.

– Kierowca próbował odwieść policjanta od czynności służbowych. Mówił, że jego najbliższych i dzieci spotka seria nieszczęść – relacjonuje Grabowska. Z dokumentów, które miał, wynikało, że nazywa się Janusz Ź. Przenocował w kieleckiej izbie.

Po wytrzeźwieniu, zakonnik został przesłuchany, postawiono mu zarzuty. Za jazdę po pijanemu grozi mu do dwóch lat więzienia. Świętokrzyska policja ustaliła, że seat cordoba jest własnością paulinów na Jasnej Górze. Klasztor ma trzy takie auta.

Za pośrednictwem jasnogórskiego biura prasowego zwróciliśmy się do o. Stanisława Tomonia, rzecznika klasztoru, o komentarz w tej sprawie. Spytaliśmy też, czy przełożeni wyciągną konsekwencje wobec zakonnika. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Ustaliliśmy, że 50-letni Janusz Ź. jest bratem zakonnym, który na Jasnej Górze przebywa od około dwóch lat. Przybył tu z klasztoru oo. Paulinów w Biechowie w Wielkopolsce.

[2005] Gazeta.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: