Po 11. nie rób zdjęć. Ksiądz w rękach szantażystów

Wikarego z parafii na bydgoskim Błoniu zgubiło zamiłowanie do seksu i fotografii.

Zdjęcia, które robił swoim partnerkom, dostały się w ręce szantażystów. Ksiądz musiał poprosić o pomoc policję.

Ksiądz Paweł z parafii Chrystusa Króla na bydgoskim Błoniu podrywał kobiety, uprawiał z nimi seks, robił im też zdjęcia w niedwuznacznych sytuacjach.

Kłopoty zaczęły się, kiedy jedna z pań zaczęła przeglądać fotki z cyfrowego aparatu i telefonów komórkowych kochanka. I choć wikary zapewniał ją wcześniej o swoim uczuciu, znalazła w nich „sesje” także z innymi kobietami.

Zemsta kochanki
Rozżalona kobieta zabrała sprzęt i postanowiła się zemścić. Zadzwoniła do księdza i zażądała od niego pieniędzy za zwrot telefonów i aparatu. To miało być kilkanaście tysięcy złotych. Ks. Paweł początkowo zgodził się na taki układ, ale po kilku dniach kategorycznie odmówił.

Na tym jednak problemy wikarego się nie zakończyły. Nie znamy jeszcze okoliczności przestępstwa, ale, jak się dowiedzieliśmy, sprzęt – z kompromitującymi zdjęciami – trafił do komisu. Tym razem do kapłana zgłosił się mężczyzna, który podwyższył stawkę za odkupienie aparatów (fotograficznego i telefonicznych) do 200.000 złotych.

Zasadzka na cmentarzu
I tym razem ksiądz się nie ugiął. Umówił się wprawdzie z szantażystą na cmentarzu, gdzie miało dojść do przekazania okupu. Mężczyzna, który zjawił się w umówionym miejscu nie wiedział jednak, że ks. Paweł powiadomił o wszystkim policję. Przestępca wpadł w zasadzkę. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Południe. - Potwierdzam, że w sprawę zamieszana jest kobieta i dwóch mężczyzn. Więcej informacji nie będziemy udzielać, bo do wyjaśnienia jest bardzo wiele wątków – mówi Leon Bojarski, szef „Południa”.

Skontaktowaliśmy się w piątek także z księdzem Sylwestrem Warzyńskim, rzecznikiem Diecezji Bydgoskiej: – Nie zamierzamy chować głowy w piasek, ale trudno jest udzielić jakiegokolwiek komentarza, kiedy sprawa nie jest wyjaśniona. Ksiądz biskup Jan Tyrawa zapoznaje się z nią.

Krzysztof Rutkowski detektyw
– Zajmowałem się podobną sprawą w 2004 roku. Księdza spod Mrągowa zwabiła do hotelu dziennikarka, a później, po wspólnej kąpieli sfilmowano ich w łóżku. Bandyci zażądali za kasetę 25 tysięcy złotych okupu. Okazało się, że wszystko zorganizował inny ksiądz, który był z dziennikarką w zmowie.

[2008] Pomorska.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: