Policja złapała ostatniego szantażystę księdza z Kuślina

– O niczym nie wiem, nie szantażowałem żadnego księdza – miał powiedzieć policji 42-letni Ryszard N., poszukiwany od miesiąca listem gończym za próbę wyłudzenia 300 tys. zł

Mężczyzna ukrywał się od połowy stycznia. Wtedy policja złapała dwóch sutenerów i prostytutkę, zamieszanych w szantażowanie duchownego. 53-letni ksiądz Jan K. z Kuślina miał im zapłacić 300 tys. zł za taśmy wideo, które sam nakręcił. Na filmach uwiecznione były intymne sceny z udziałem księdza i prostytutki. Kobieta wiedziała, że duchowny kręci kamerą wideo ich spotkania, pochwaliła się tym przed swoimi pracodawcami. Ci opowiedzieli o tym Radosławowi Sz., ps. „Rex”. To on razem z Ryszardem N. miał wymyślić, jak zaszantażować duchownego. Gdy prostytutka ukradła taśmy, jej szefowie skontaktowali się z księdzem i zażądali okupu. Duchowny obiecał, że zapłaci 50 tys. zł. Potem poszedł na policję, która złapała dwóch szantażystów, prostytutkę i ich wynajętego kierowcę. Kilka dni później zatrzymano „Reksa”, a N. zniknął. Wpadł w ręce policji we wtorek rano. Podczas pierwszych przesłuchań mówił, że ze sprawą szantażowania księdza nie ma nic wspólnego, a historię zna z gazet. Teraz na miesiąc trafił do aresztu.

[2003] Gazeta.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: