„Nie sądziłem, że oszuka mnie ksiądz”

W Chwaszczynie huczy od spekulacji na temat tajemniczej sprzedaży atrakcyjnie położonej ziemi, która do niedawna należała do miejscowej parafii. Przez lata dzierżawił ją Józef Hoppa, rolnik z Nowego Tuchomia, który przypadkiem dowiedział się, że za jego plecami parafia sprzedała ziemię. Sprawę opisuje dzisiejszy „Kurier Kartuski”.

Sprawa wywołuje kontrowersje nie tylko z powodu okoliczności sprzedaży atrakcyjnie zlokalizowanej ziemi o powierzchni 45 ha, ale także ze względu na cenę nieruchomości.

Działka w tej chwili stanowi jeszcze grunt rolny, ale wkrótce może zostać przekształcona na grunt budowlany, ponieważ graniczy z rozbudowującym się Chwaszczynem oraz z dużym osiedlem wznoszonym od strony Osowy.

Jak pisze „Kurier Kartuski” ziemia warta była około 50 mln zł, a jak wynika z informacji gazety, sprzedana została za 1,6 mln zł. Nabywca, jak ustalił tygodnik, inwestor z Rumii, zrobił więc interes życia.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że dotychczasowy dzierżawca ziemi, Józef Hoppa został w sprytny sposób pozbawiony prawa pierwokupu gruntu. Jak powiedział „Kurierowi” proboszcz parafii w Chwaszczynie poprosił go o zgodę na wykreślenie z umowy punktu dotyczącego jego pierwszeństwa do kupna ziemi. Józef Hoppe zgodził się na to.

– (Ksiądz proboszcz) tłumaczył, że to nic takiego, że to tylko taka formalność, na którą nalega kuria. Teraz już wiem do czego im to było potrzebne, ale wtedy uwierzyłem. Nie sądziłem, że oszuka mnie ksiądz. Człowiek, z którym znam się dobrze od wielu lat i o którym nie mógłbym powiedzieć złego słowa – powiedział Kurierowi Kartuskiemu Józef Hoppa.

Proboszcz chwaszczyńskiej parafii broni się mówiąc, że ziemia wykonywał tylko plecenia Archidiecezji Gdańskiej, do której de facto należała sprzedana ziemia.

Jak pisze „Kurier Kartuski”, mieszkańcy Chwaszczyna są przekonani, że za całą sprawą stoją osoby ze świata polityki i hierarchowie kościelni.

„Ludzie są rozczarowani, gdyż na części wspomnianej działki miał powstać nowy kościół i cmentarz. Teraz plany będzie trzeba przesunąć w czasie. Winą za podejrzaną sprzedaż ziemi obarcza się kurię, a dokładnie biskupa Gocłowskiego”. – czytamy w tygodniku.

[2008] ExpresKaszubski.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: