Chojnice. Skandal na lekcji religii. Uczniowie i rodzice zszokowani słowami księdza

Wolniej, wolniej, to będziesz krzyczała do męża podczas nocy poślubnej – w taki sposób miał się zwrócić do uczennicy trzeciej klasy Gimnazjum nr 3 w Chojnicach ksiądz prowadzący lekcję religii. Miała to być reakcja na głośną prośbę uczennicy, która nie nadążała notować. Według relacji uczniów dziewczyna powiedziała zniecierpliwionym głosem: wolniej, wolniej… Wówczas z ust księdza katechety miało paść zdanie, które wywołało tyle zamieszania.

Choć wśród gimnazjalistów i ich rodziców nie brakuje, w związku z zachowaniem duchownego, krytycznych uwag, to nikt nie chce się wypowiadać z imienia i nazwiska. Wszyscy zgodnie przyznają, że Chojnice to małe miasto. Nawet rezygnacja z lekcji religii nie pozostaje bez echa. Nasi rozmówcy wolą więc pozostać anonimowi.
– Ksiądz chciał chyba wyjść na dowcipnego luzaka, ale mu tym razem nie wyszło – komentuje uczeń tej klasy. – Po prostu przesadził. Wszyscy byliśmy w szoku.

– Tego przecież nie można nawet nazwać niesmacznym żartem. Skoro od dzieci na lekcjach religii wymaga się nienagannego zachowania z poszanowaniem godności drugiego człowieka, to dorośli, tym bardziej ksiądz, powinni świecić przykładem -mówi mama jednego z uczniów tej klasy. Ksiądz katecheta twierdzi, że jest… ofiarą manipulowania zdarzeniem.- Nie wiem czyja to jest gra, ale sytuacja została przeinaczona. To nadinterpretacja – twierdzi. – Nie powiedziałem słów w ten sposób i w takim znaczeniu. Nie będę komentował tego zdarzenia, ani zachowania uczniów.

Informacja o zachowaniu księdza dotarła już do dyrekcji szkoły.
– Ksiądz musi sytuację wyjaśnić z uczniami i rodzicami. Moim zdaniem powinien ich przeprosić. Takie sytuacje nie mogą się powtarzać, bo są niewłaściwe – mówi Wiesława Gerke, dyrektor Gimnazjum nr 3 w Chojnicach. – W przyszłym tygodniu jest spotkanie z rodzicami. To do nich będzie należała decyzja o ewentualnej zmianie nauczyciela religii. Uważam, że każdy może popełnić błąd, a nam nie wolno przekreślać z tego powodu doświadczonego, bo z czteroletnim stażem, nauczyciela – dodaje. – Zależy mi także, aby uczniowie dali nam szansę na rozwiązanie tego problemu. I zaufali, że nie zostaną pozostawieni sami sobie.

Natomiast Irenusz Smagliński, rzecznik prasowy diecezji pelplińskiej nie chce komentować sytuacji, bo… do biskupa nie dotarła jeszcze żadna skarga pisemna na zachowanie księdza.

– Dopiero po jej wpłynięciu będziemy mogli się do niej ustosunkować – kwituje.

[2010] WieczorWybrzeza.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: