Proboszcz zamknął szkołę na rekolekcje

Dzieci ze szkoły w Kościelcu od początku tygodnia nie chodziły na lekcje, bo… do wsi miał przyjechać święty obraz. To były „rekolekcje przed nawiedzeniem” – tłumaczą dyrektor i proboszcz.

Kopia cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej przyjechała do Kościelca koło Proszowic wczoraj po południu. Z tej okazji uczniowie szkoły podstawowej i gimnazjum w Zespole Szkół im. Mikołaja Kopernika już w poniedziałek zostali zwolnieni z lekcji. Zajęcia nie odbyły się również we wtorek. Dyrektor szkoły Jerzy Bysiec tłumaczy, że miał prawo zwolnić z lekcji gimnazjalistów ze względu na odbywający się we wtorek i środę egzamin gimnazjalny. A co z uczniami szkoły podstawowej?

– Oni mieli rekolekcje – ucina dyrektor.

To, że we wsi od poniedziałku trwały rekolekcje dla uczniów, wie cała wioska. Jednak na pytanie, jak to możliwe, skoro – zgodnie z kalendarzem liturgicznym – rekolekcje odbywają się w Wielkim Poście, nikt nie umie odpowiedzieć. – To pewnie jakieś inne rekolekcje – mówi mama trojga uczniów.

Dyrektor szkoły powiedział nam zdenerwowany: – Nie będę tego komentować. Nie ja o tym zadecydowałem. Dostałem pismo urzędowe w tej sprawie. – Od kogo? – pytamy. – Od proboszcza – odpowiada Bysiec.

– To są tzw. rekolekcje przed nawiedzeniem – tłumaczy proboszcz kościeleckiej parafii ksiądz Jan Majka. – W Wielkim Poście w ogóle ich nie zorganizowałem właśnie we względu na ten obraz. Wolałem godnie uczcić jego przybycie.

O tym, że w kościeleckim zespole szkół z powodu przybycia świętego obrazu od początku tygodnia nie było lekcji, „Gazetę” poinformowali rodzice. – Opłacane przez podatnika gimbusy wożą nasze dzieci ze wsi do kościoła zamiast do szkoły – złości się ojciec jednego z uczniów.

Rodzice poinformowali też Małopolskie Kuratorium Oświaty. – Wiemy o wszystkim i zajmujemy się problemem – potwierdził wczoraj Marcin Miłkowski, dyrektor wydziału kształcenia ogólnego i specjalnego w kuratorium. Nie chciał komentować konkretnych zdarzeń ze szkoły w Kościelcu, bo – jak tłumaczył – za mało jeszcze wie o sprawie. Spytany jednak, czy dyrektor ma prawo zorganizować uczniom rekolekcje w dowolnym terminie i tym samym zwalniać ich z lekcji, odpowiedział: – Na tej samej zasadzie mógłby sam ustalić termin wakacji. Takie zachowanie jest wykluczone. O nauczaniu religii w szkole jasno mówi rozporządzenie ministra edukacji. Jest w nim również mowa o rekolekcjach, które szkoła może organizować w konkretnym terminie. Terminie Wielkiego Postu.

Ksiądz Tadeusz Panuś, dyrektor wydziału duszpasterstwa dzieci i młodzieży krakowskiej kurii, też nie ma wątpliwości: – Z punktu widzenia prawa nie ma podstaw do organizowania rekolekcji po Wielkanocy i zwalniania na ich rzecz uczniów z lekcji.

Ksiądz Panuś przypomina sobie jednak, że w latach 90., kiedy po diecezji krakowskiej wędrował święty obraz, niektóre szkoły zwalniały uczniów z lekcji. – Trzeba zrozumieć, że dla wielu ludzi to ogromne przeżycie. Jednak z rodzicami trzeba rozmawiać na ten temat. Informować i przekonywać. W tym przypadku – skoro protestują – widać zabrakło dialogu.

[2008] Gazeta.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: