„Szatańskie siły: Gazeta Wyborcza, Nie, Fakty i Mity”.

– Nikt nam nie będzie mówił, czy możemy ściąć drzewo, czy nie. Mamy wolność. Jeszcze trochę i zakażą nam oddychać świeżym powietrzem – mówił na niedzielnej mszy ks. Stanisław Broda, proboszcz parafii pw. Św. Marcina Biskupa w Górce Pabianickiej. Ten sam, który kilka tygodni temu wyciął wszystkie drzewa na parafialnym cmentarzu.

W czasie niedzielnej mszy ks. Stanisław Broda powiedział, że media urządziły na niego nagonkę. Zaznaczył jednak, że nie jest tym zdziwiony, ponieważ nastały ciężkie czasy dla Kościoła. – Dzisiaj Kościołem ludzi straszy się bardziej niż dawniej komunizmem i stalinizmem – mówił z ambony. – Coraz częściej w wielu środowiskach – nie tylko liberalnych czy wrogich Kościołowi, ale również wśród katolików, Kościół poddawany jest ostrej krytyce. Dlatego każdy katolik powinien zadać sobie pytanie: jaki jest mój stosunek do Kościoła? Czy przypadkiem nie chodzę do Kościoła po to, żeby podsłuchiwać i donosić?

Dalej nawoływał: – Są szatańskie siły, które szukają sensacji. Dlatego powinniśmy spytać samych siebie: czy czasami nie wspieramy finansowo takich gazet jak Gazeta Wyborcza, Nie, Fakty i Mity?

Nawiązywał tym samym do tych osób, które w środę zadzwoniły i napisały do łódzkiej redakcji dziennika i poinformowały nas, że nekropolia w Górce Pabianickiej przed świętami została ogołocona z drzew. Z kilkudziesięciu dębów, lip i topól, jakie rosły na cmentarzu, nie zostało ani jedno. – Proboszcz kazał posprzątać cmentarz przed świętami – czytelnicy żartowali przez łzy. – Dawniej było tutaj tak ładnie. Teraz tylko świszcze wiatr.

Artykuł poświęcony wykarczowaniu cmentarza ukazał się w czwartkowym łódzkim wydaniu Gazety Wyborczej. Proboszcz odmówił odpowiedzi na pytanie, dlaczego wyciął drzewa. Do sprawy nawiązał w niedzielę. Mówił, że o wycinkę prosili go sami parafianie. Usunięcie roślin było konieczne. To część akcji poświęconej upiększaniu cmentarza w Górce Pabianickiej. – Naprawiliśmy już bramę, postawiliśmy kosze na śmieci. I nikt nam nie będzie mówił, czy możemy wyciąć drzewo, czy nie. Mamy wolność. Jeszcze trochę i zakażą nam oddychać świeżym powietrzem – wieszczył.

W części mszy poświęconej ogłoszeniom parafialnym, ks. Broda powiedział, że aktualnie szuka… sponsora, który ufunduje parafii krzewy i tuje. Rośliny miałyby zastąpić wiekowe drzewa, których na cmentarzu już nie ma. – Wierzę, że nasza nekropolia może być tak piękna jak cmentarz na Monte Casino – mówił na zakończenie mszy proboszcz.

[2010] Wyborcza.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: