Utonięcie przyczyną śmierci spowiednika kardynała Wyszyńskiego

Za przyczynę śmierci ks. Stanisława Skorodeckiego, spowiednika prymasa Stefana Wyszyńskiego, należy przyjąć utonięcie. Do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie trafiły wyniki oględzin zwłok księdza.

Ks. Skorodecki utonął 31 lipca w Bałtyku, w miejscowości Rewal (zachodniopomorskie).

W świetle przeprowadzonych oględzin i sądowo-lekarskiej sekcji zwłok, za bezpośrednią przyczynę śmierci należy przyjąć uduszenie gwałtowne z mechanizmu utonięcia – zacytowała we wtorek tekst opinii lekarskiej prokurator Wanda Lewandowska, pełniąca obowiązki rzecznika Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Lewandowska zaznaczyła, że na ciele księdza znaleziono niewielkie obrażenie w okolicy lewego przedramienia. Obrażenie jest następstwem urazu z grupy tępych, działającego z niezbyt dużą siłą, do którego doszło w niedługim czasie przed zgonem, ewentualnie w momencie samej agonii – napisano w opinii.

Charakter i lokalizacja tego obrażenia może odpowiadać – zdaniem specjalistów – obrażeniu biernemu, do którego doszło np. w następstwie uderzenia się w trakcie próby ratowania -powiedziała prokurator.

Według biegłych, wspomniane obrażenie nie pozostaje w związku przyczynowo-skutkowym z ustaloną przyczyną śmierci. W wydanej opinii nie znalazła się wzmianka o ewentualnym udziale

osób trzecich. Lewandowska zaznaczyła, że o dalszym postępowaniu w sprawie zadecyduje prowadzący ją prokurator.

83-letni ks. Stanisław Skorodecki, spowiednik i przyjaciel prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego, wyszedł rano z ośrodka wypoczynkowego „Perła” w Rewalu, informując, że idzie wykąpać się w morzu. Po godzinie, kiedy ksiądz nie wracał, rozpoczęto poszukiwania. Na plaży znaleziono jego ubranie. Krótko potem morze wyrzuciło ciało na brzeg.

W dniu śmierci ks. Skorodeckiego na pierwszej stronie tygodnika „Nie” ukazał się duży tekst w ordynarnej formie oskarżający go o pedofilię i wieloletnie wykorzystywanie ministrantów w lubaczowskiej parafii.

[2002.08.27] WP.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

<span>%d</span> blogerów lubi to: