Ksiądz potrącił pieszego

Na drodze między Adeliną a Lipowcem volkswagen passat potrącił 42-latka z Modrynia. Stanisław Ł. zginął na miejscu. Autem kierował ks. Mieczysław F. (57 lat), proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Mirczu. Był trzeźwy. Wezwał pogotowie i policję

Wieczorem 12 października ks. Mieczysław F. jechał volkswagenem w kierunku Tomaszowa Lub. W lesie za Adeliną (gm. Mircze) na ostrym zakręcie volkswagen wyminął dwie ciężarówki i samochód osobowy. Zaraz potem passat, którym kierował kapłan, potrącił 42-latka z gm. Mircze. Stanisław Ł., mieszkaniec Modrynia zginął na miejscu.

– Na razie nie wiadomo, czy potrącony mężczyzna szedł szosą, czy na niej stał. Nie jest też pewne, czy był na jezdni, czy na poboczu. Wszystkie szczegóły jeszcze ustalają policjanci – poinformowała nas mł. asp. Edyta Krystkowiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.

W poniedziałek, 15 października, Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie wszczęła śledztwo w sprawie wypadku.

– Na razie trudno stwierdzić, kto jest sprawcą. Do zdarzenia doszło po zmroku. Droga w tym miejscu jest dość kręta. Na dodatek, gęste krzaki i drzewa porastają pobocza, a to jeszcze bardziej ogranicza widoczność. Kierowca volkswagena nie hamował. Na szosie nie ma śladów hamowania. Po potrąceniu Stanisława Ł. kierowca zatrzymał auto. Wezwał pogotowie i policję. Był trzeźwy. Biegli sądowi ustalą, czy samochód, którym kierował Mieczysław F., był sprawny. Sprawdzą też, na jakich światłach jechał tuż przed wypadkiem. Nie wiadomo jeszcze, czy pieszy był trzeźwy. Wyniki badań krwi pobranej ze zwłok Stanisława Ł., będą znane jeszcze w tym tygodniu – poinformował nas Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie.

Policja dotarła do świadków, którzy twierdzą, że kilka godzin przed wypadkiem 42-latek pobrał rentę. Widziano, że Stanisław Ł. pił alkohol. Później zauważono go w lesie za Adeliną, z dala od Modrynia, wsi w której mieszkał.

[2012] KronikaTygodnia.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: