KSIĄDZ TRAFIŁ DO ARESZTU

Klepał uczennice po pośladkach?

Środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania zastosowany został wobec ks. Romana B., wikarego z kościoła św. Jana w Stargardzie. Duchowny oskarżony jest o utrzymywanie kontaktów seksualnych z nieletnią. Księdza zatrzymała pyrzycka policja.

Z wtorku na środę ubiegłego tygodnia, kapłan został zatrzymany oraz doprowadzony do aresztu. – Wiedza operacyjna, oraz wyniki prowadzonego od dłuższego czasu śledztwa w tej sprawie, nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do słuszności przedsięwziętych kroków – tłumaczy rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Szczecinie.

Jak udało nam się ustalić, istnieje duża doza prawdopodobieństwa, iż areszt zostanie przedłużony. – To co się stało, jeśli okaże się prawdą, jest dla nas ogromną tragedią. Nie uciekając od trudnych tematów chciałbym zaapelować o powściągliwość – skomentował zatrzymanie ks. Jarosław Staszewski, proboszcz parafii.

Ks. Roman B. wyświęcony został w 2005 r. Od blisko dwóch lat pracował w kościele św. Jana w Stargardzie. Wśród uczniów uchodził za lubiącego młodzież. Do jego kompetencji należało przygotowanie młodzieży do bierzmowania. Prowadził także lekcje katechezy oraz parafialny zespół sportowy. Miał wyjechać do Anglii. Nie zdążył, bowiem został aresztowany. Domniemaną ofiarą podejrzanego jest małoletnia dziewczyna z ubogiej, wielorodzinnej, wiejskiej rodziny, od jakiegoś czasu przebywająca w domu dziecka. Opinie na temat ks. Romana B. są podzielone. Nie brakuje osób, które nie wierzą w winę duchownego, otwarcie zarzucając kłamstwo małoletniej. Dla wielu jednak zatrzymanie księdza było tylko utwierdzeniem się w prawdziwości przypuszczeń. Daleko w swoich osądach poszedł ojciec jednego z byłych uczniów kapłana. – Ksiądz uchodził za lubiącego dziewczyny. Uśmiechał się do każdej, żartował, flirtował. Agnieszka (imię zostało zmienione – przyp.red) była tylko jedną z wielu. To nie było głębokie uczucie. Głęboko i szczerze kochać mogą tylko osoby dojrzałe emocjonalnie, stateczne, utożsamiające miłość z poczuciem szczęścia, troską, szacunkiem. Ten ksiądz podrywał każdą jedną, bo dla niego liczył się wygląd fizyczyny. Im ładniejsza, tym ksiądz bardziej był zadowolony. Syn opowiadał, że klepał dziewczyny dziennikiem po pośladkach, opowiadał sprośne dowcipy. Moim zdaniem istnieje spore prawdopodobieństwo, iż kontakty seksualne utrzymywał nie tylko z nią – mówi ojciec Patryka, obecnie już licealisty. – Ksiądz Romek to wspaniały człowiek. Otwarty, towarzyski, lubiący młodzież. Dlaczego przypisuje się mu miano pedofila kompletnie nie patrząc na konsekwencje. Ten człowiek będzie nosił to piętno do końca swoich dni. Sama dziewczyna chciała, pchała się, a teraz ma pretensje. Poza tym nie wierzę, aby ksiądz Romek mógł to zrobić – uważa Marika, była uczennica księdza Romana B.

To, czy byłemu wikaremu postawione zostaną nowe zarzuty, okaże się już niebawem. Na obecnym etapie prowadzone jest postępowanie przygotowawcze, a duchowny nie jest oskarżonym, a jedynie podejrzanym. O natychmiastowym zatrzymaniu podejrzanego zadecydowały: ranga zarzutów oraz podejrzenie utrudniania śledztwa. We wtorek na wniosek dyrektora Zakładu Karnego w Stargardzie księdza przeniesiona do Aresztu Śledczego w Szczecinie. Tam trafił do 4-osobowej celi.

[2008] Stargard.com.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: