Opolski proboszcz musiał odejść przez geja

Pochodzący z Opolszczyzny ks. Gerard Józef Świerczek wywołał burzę w Austrii. Bo nie zgodził się, by w radzie parafialnej zasiadł gej. Sprawą zainteresował się Watykan

Pochodzący z Polskiej Cerekwi w diecezji opolskiej ks. Gerard Józef Świerczek od 2003 r. pracuje w Austrii, ostatnio w parafii Stützenhofen.

Odbyły się w niej wybory do rady parafialnej. 80 proc. głosów dostał znany z działalności społecznej Florian Stangel. Tyle że 26-latek nie ukrywa swojej orientacji homoseksualnej, mieszka ze swoim partnerem.

Z wyborem wiernych nie zgodził się jednak właśnie proboszcz Świerczek. Oświadczył, że współpraca z gejem nie jest możliwa, i odmówił zatwierdzenia składu rady. – Ten radny żyje w grzechu – oświadczył.

Społeczność wsi Stützenhofen nie chciała o zablokowaniu radnego geja słyszeć. – Jest mi to obojętne, że on jest gejem. To nie problem Stützenhofen, ale Kościoła. Trzymamy się naszego wyboru – mówił rolnik Johann Krammer.

A podczas spotkania księdza z parafianami ludzie zaczęli podkreślać, że wszyscy wiedzieli, że tych dwóch chłopaków jest razem, że wielu mieszkańców było na ich ślubie. A jedna z parafianek zauważyła nawet, że ksiądz Świerczek także to wiedział, bo znał Stangla, który od lat śpiewał w kościelnym chórze i przystępował nawet do komunii.

Ksiądz Świerczek zareagował prośbą wobec Stangla, by zaprzestał chodzenia do komunii i zaznaczył, że swej decyzji nie zmieni, że rozmawiał na ten temat z głową austriackiego Kościoła, kardynałem Christophem Schoenbornem, który jego stanowisko poparł.

Sytuację z Stützenhofen zaczęły wówczas relacjonować niemal wszystkie austriackie media. Wpływowa organizacja SoHo (Socjaldemokracja i Homoseksualność) przypomniała, że kierowanie się Kościoła preferencjami seksualnymi wierzących jest bezdyskusyjnie dyskryminacyjne i homofobiczne.

Kardynał: Co zrobiłby Jezus?

Po kilku dniach kardynał Schoenborn spotkał się z homoseksualną parą, by zrozumieć, „dlaczego wspólnota obdarzyła Stangla takim zaufaniem”.

Po spotkaniu wystąpił w telewizji publicznej OeRF 2 i oświadczył, że zmienia decyzję proboszcza Świerczka. – Zadałem sobie pytanie, co w tej sytuacji zrobiłby Jezus. I myślę, że on przede wszystkim zobaczyłby tu człowieka – powiedział kardynał. Zaznaczył też, że to sytuacja jednostkowa, która nie zmienia standardów w Kościele austriackim, i że wszelkie konsekwencje decyzji bierze na siebie.

Ksiądz Świerczek musiał się z decyzją przełożonego zgodzić. Skarżył się, że zaczęło się preferowanie homoseksualistów, którzy łamią prawa kościelne, kosztem tych żyjących uczciwie. – Nie widzę dla siebie miejsca w tej parafii – oświadczył.

Prasa od brukowców po poważne tytuły, jak „Die Presse” czy „Wiener Zeitung”, dość jednoznacznie krytykowała postawę polskiego księdza, stawiającego siebie „jako jedynego prawdziwego chrześcijanina”. Nazywała go „homofobem”, „księdzem skandalistą”, zwracała uwagę na brak tolerancji, otwartości na dialog, a przede wszystkim – nieliczenie się z ludźmi, z którymi mieszka, pracuje.

Cytowano słowa proboszcza, że nie chce opiekować się parafią, w której „parafianie chcą mieć rację”, i że „smutno mu, że kardynał nie znalazł czasu dla niego, księdza, ale znalazł go dla homoseksualnych parafian”.

Ultrakatolicy za proboszczem, przeciw kardynałowi

W obronę polskiego księdza stanęły natomiast media skrajnie prawicowe i ultrakonserwatywne. Gloria.tv zaznaczyła: – Jak dobrze, że są jeszcze tak praworządni księża, którzy nie uczestniczą w tym homocyrku. Szacunek dla ks. Świerczka, który bardziej słucha Boga niż ludzi.

Ultrakatolickie media głowę austriackiego Kościoła nazwały „homokardynałem”, pasterzem „homoarchidiecezji”, pełnej „homoprowokatorów”, jak choćby Florian Stangl.

Decyzja kardynała wywołała debatę na temat moralności i seksualności w Kościele austriackim. – Trudna decyzja, wbrew prawu kościelnemu, wbrew podległemu księdzu, jest świeżym powiewem w instytucji – napisał prof. Peter Paul Kaspar, duszpasterz artystów w Diecezji Linz na platformie „Jesteśmy Kościołem”.

Watykan się zainteresował

W ostatnich dniach wiedeńska prasa poinformowała, że watykańska Kongregacja Nauki i Wiary wystosowała do wiedeńskiego biskupa pismo z poleceniem złożenia wyjaśnień w związku ze sprawą geja w radzie parafialnej.

A co z polskim księdzem, który wywołał zamieszanie? Wg oficjalnych informacji archidiecezji wiedeńskiej korzysta ze zwolnienia lekarskiego.

[2012] Gazeta.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: