FiM – Ostatni seans

Policja złapała pedofila. W jego mieszkaniu znaleziono dziesiątki filmów i zdjęć pornograficznych z udziałem dzieci. Prokuratura puściła drania wolno. Czy dlatego, że ów świątobliwy mąż jest „obywatelem” Watykanu…?

Księdzu magistrowi Eligiuszowi D. (na zdjęciu), 30-letniemu wikariuszowi parafii pod wezwaniem Świętego Mikołaja Biskupa w Ł. (diecezja sandomierska, woj. świętokrzyskie), szwankował odtwarzacz DVD. Sprzęt niesłychanie na wsi potrzebny, bowiem ks. Eligiusz jest człowiekiem nad wyraz kulturalnym (jak każdy zresztą duchowny katolicki…), a w liczącym sobie ok. 800 mieszkańców Ł. jest raptem jedna knajpa, Gminny Ośrodek Kultury kierowany przez byłego katechetę i ani kina, ani teatru.

Wikary zawiózł odtwarzacz do serwisu w Tarnobrzegu. Zamówił ekspresową naprawę, technik rozebrał urządzenie i znalazł w środku płytę, którą klient prawdopodobnie zapomniał wyjąć po ostatnim seansie. Po zreperowaniu odtwarzacza, fachowiec sprawdził sprzęt, puszczając sobie ów film. Nie uwierzył w to, co zobaczył, więc poprosił o konsultację szefa. Gdy już obaj nie mieli wątpliwości, że oglądają ostrego pornosa z udziałem dzieci, właściciel warsztatu zawiadomił policję.

– Natychmiast podjęliśmy czynności operacyjne i ustaliliśmy, że właścicielem owego odtwarzacza jest ksiądz, wikariusz z Ł. Za pośrednictwem tamtejszego proboszcza 10 sierpnia wezwaliśmy go telefonicznie do stawiennictwa na komendzie. Przyjechał dobrowolnie, a po przesłuchaniu ekipa dochodzeniowa pojechała z nim na przeszukanie mieszkania. Znaleźliśmy jeszcze kilkadziesiąt płyt ze zdjęciami i filmami pornograficznymi, w których „aktorami” były dzieci oraz… sam ksiądz Eligiusz – ujawnił nam tarnobrzeski policjant.

Wielebny przyznał się do postawionego mu zarzutu „posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletniego poniżej lat 15” (art. 202 par. 4a. kodeksu karnego – przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5). Zapewnił, że jest to „choroba”, z którą bezskutecznie zmaga się od jakiegoś czasu, żadnego dziecka nigdy seksualnie nie wykorzystał i z nikim się swoją „filmoteką” nie dzielił. Prokuratura Rejonowa w Sandomierzu… uwierzyła mu, pomimo „naocznych” dowodów i okazała wyrozumiałość: wobec księdza pedofila zastosowano dozór policyjny, kaucję w kwocie 3 tys. zł oraz zakaz opuszczania kraju, po czym został puszczony wolno.

###

Parafia w Ł. to niewielka, zaledwie dwuosobowa placówka, gdzie proboszczem jest ksiądz kanonik Andrzej B. Była pierwszą w karierze ks. Eligiusza po ukończeniu Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu i wyświęceniu w czerwcu 2003 r.

Młody wikary zajął się nauczaniem religii w publicznej szkole podstawowej w Ś. i był drugim (obok proboszcza) katechetą w klasach gimnazjalnych Publicznego Zespołu Szkół w samym Ł.

Ks. Eligiusz budował sobie dobrą opinię u ordynariusza biskupa Andrzeja Dzięgi, angażując się w organizowanie pielgrzymek diecezjalnych. Był w elitarnym gronie trzech tzw. przewodników XX Jubileuszowej Pieszej Pielgrzymki Ziemi Sandomierskiej (2003 r.) i w tej samej roli prowadził diecezjalną ekskursję na Jasną Górę rok później.

– „Pingwin”, bo tak go nazywano, miał znakomite notowania u naszych miejscowych „moherów” z organizacji Rodzin Katolickich, a zwłaszcza ich przewodniczącej Zofii Ż. Jeśli chodzi o uczniów, to niektórzy zauważali, że ksiądz Eligiusz jest jakiś „dziwny”. Podobno nauczał na katechezie, że nawet ćwiczenia jogi są ciężkim grzechem, tymczasem ja widziałam na własne oczy jeden przypadek, który początkowo traktowałam jako niezbyt fortunny gest przyjaźni, a dzisiaj wydaje mi się, że był po prostu obmacywaniem dziewczynki przygotowywanej przez niego do Pierwszej Komunii Świętej – mówi nauczycielka z Ł.

###

Podejrzewany o pedofilię duchowny zniknął z Ł. Ksiądz kanonik B. twierdzi, że jego wikarego przeniesiono, a właściwie to… nigdy go w Ł. nie było, ale jeśli nawet, to on nie ma bladego pojęcia, dokąd biskup zabrał ks. Eligiusza D. I w ogóle nie ma nic do powiedzenia, bo „ksiądz proboszcz wyjechał na urlop, ja go tutaj tylko zastępuję” – zapewnił nas przez telefon kanonik, gdy dowiedział się, że o rozmowę z ks. Eligiuszem prosi dziennikarz.

Natomiast dzień wcześniej…

– Proboszcz podczas mszy tłumaczył, że jest w szoku i nic nie wiedział, że jego wikary cierpi na jakąś przykrą chorobę. Zaraz potem „mohery” zaczęły rozpuszczać obowiązującą wersję, że filmy podłożył księdzu Eligiuszowi „wrogi Kościołowi prowokator” – sprawozdaje nauczycielka.

Mówi Elżbieta Jabłońska-Rak, szefowa Prokuratury Rejonowej w Sandomierzu:

– Postępowanie jest w toku, a dalsze decyzje procesowe dotyczące ewentualnego, zagrożonego surowszą karą, rozpowszechniania pornografii podejmiemy po ekspertyzie biegłego informatyka. Na dzień dzisiejszy mamy wszakże przekonanie – oparte o zeznania świadków – że ksiądz Eligiusz nie dopuszczał się „czynnych” aktów seksualnych wobec dzieci.

Od jednego z prokuratorów dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że owymi świadkami są ksiądz proboszcz i dyrektor jednej ze szkół, w której podejrzany nauczał religii…

– Nie mamy żadnych poleceń, żeby szukać, czy choćby dyskretnie rozejrzeć się za ewentualnie skrzywdzonymi przez księdza D. dziećmi. Wygląda na to, że prowadzący śledztwo chcą pójść na skróty i jak najszybciej, oraz najmniej boleśnie dla pedofila w sutannie, zatuszować skandal – ocenia policjant z Sandomierza.

„Biskup Andrzej Dzięga, zastępca komendanta wojewódzkiego policji w Kielcach insp. Roman Doroszkiewicz, prokurator rejonowy Elżbieta Jabłońska-Rak, starosta sandomierski Stanisław Masternak, burmistrz Sandomierza Jerzy Borowski, policyjni kapelani oraz kierownictwo i policjanci KPP w Sandomierzu (…)” – to lista obecności na ubiegłorocznym spotkaniu opłatkowym organów ścigania. Pozostaje nam mieć nadzieję, że obecności ściśle kurtuazyjnych…

Kuria biskupia w Sandomierzu odmawia komentarza w sprawie pedofila oraz odpowiedzi na pytanie, czy w seminarium prowadzone są przed wyświęceniem jakiekolwiek badania preferencji seksualnych przyszłych duszpasterzy.

Na stronie internetowej gimnazjum w Ł. znajduje się wykaz „kadry nauczycielskiej”. Został niedawno zaktualizowany: obok nazwiska ks. Eligiusza D. administrator strony dopisał „pedofil”…

Wkrótce biskup Dzięga skieruje do gminnych szkół w Ł. i Ś. innego katechetę. Uczniowie marzą, żeby był po prostu dziwkarzem.

[2007] FaktyiMity.pl Nr 34(390)/2007

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: