FiM – Pociąg pod specjalnym nadzorem

Arcybiskup Życiński uważany jest za oczytanego, postępowego, a jednocześnie surowego moralistę. Dlaczego więc umożliwił ucieczkę za granicę podwładnemu ściganemu za pedofilię? Zapewne dla dobra Kościoła, ale czy dla dobra dziecka…

Kolejny ksiądz podejrzany o pedofilię: „Wkładał nogę dziecka pod sutannę i onanizował się jego stopą” – twierdzi prokuratura. Przez wiele miesięcy nie można było wielebnemu przedstawić zarzutów, ponieważ biskup wysłał go na „urlop zdrowotny”…

Ksiądz Mirosław W. wrócił do Polski 15 lutego nocnym pociągiem z Kijowa. Nie było go w kraju pół roku i na dworcu kolejowym w Chełmie z niecierpliwością oczekiwał na przesiadkę do rodzinnego Lublina. Z równą niecierpliwością wyglądała jego powrotu policja. Ba, nawet Straż Graniczną poprosili, żeby uprzedzić, jakby co… „Pociąg osobowy z Chełma do Lublina podstawia się na tor… Planowy odjazd godzina 3.57” – wychrypiał megafon.

Ksiądz Mirosław do pociągu wsiadł, ale po kilku minutach okazało się, że zmarnował bilet, bo w dalszą drogę pojechał policyjnym samochodem. Rano usłyszał w prokuraturze zarzut, że pewna dziewczynka miała tylko 10 lat, gdy zaczął się nią zabawiać. Podejrzany zapewnił o swojej niewinności i odmówił składania wyjaśnień. Decyzją sądu poczeka na rozprawę w areszcie. Tam też 5 kwietnia obchodzić będzie swoje 38 urodziny.

###

Ksiądz W. (wyświęcony w 1995 r.) jest duchownym archidiecezji lubelskiej. Od czerwca 2002 r. był wikarym parafii pod wezwaniem Chrystusa Króla w Trawnikach oraz nauczycielem religii w miejscowym gimnazjum. Latem 2003 r. wielebnemu wpadła w oko dziewczynka, która spędzała wakacje u mieszkającej w Trawnikach rodziny.

– Zaprosił ją wraz z koleżanką na plebanię, żeby wspólnie pooglądać święte obrazki. Owszem, oglądali, tylko że w trakcie wkładał nogę dzieciaka pod sutannę i onanizował się jego stopą. Podobnie było rok później. Obrazki, kolekcja znaczków pocztowych… i masaże członka. Wyznała to matce dopiero w 2005 r., przerażona perspektywą zbliżających się, kolejnych wakacji w Trawnikach. Rodzice natychmiast zawiadomili prokuraturę, a dziewczynkę – w obecności psychologa – przesłuchał sąd. Gdzieś jednak musiał być przeciek, bo kuria nagle przeniosła księdza do innej parafii, skąd krótko przed planowanym zatrzymaniem zdołał uciec na Ukrainę – informuje nas policjant z Lublina.

###

Decyzja personalna metropolity lubelskiego, arcybiskupa Józefa Życińskiego, z 25 czerwca 2005 r.: „Ks. mgr Mirosław W… – przeniesiony z urzędu wikariusza parafii pod wezwaniem Chrystusa Króla w Trawnikach na urząd wikariusza w parafii pod wezwaniem Matki Bożej Bolesnej w Kraśniku”.

Jakim więc sposobem wylądował za granicą?

– Za zgodą przełożonych przebywałem tam na misjach – zapewniał ks. W. policjantów.

– W sierpniu 2005 roku ksiądz Mirosław W. poprosił o urlop zdrowotny. Otrzymał go i odtąd nie pełnił już obowiązków duszpasterskich – twierdzi ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik metropolity lubelskiego.

– Był zdrowy jak byk. Nigdy nie skarżył się, żeby mu cokolwiek dolegało – wspomina nauczycielka gimnazjum w Trawnikach.

– Trudno oprzeć się wrażeniu, że kuria chciała go schować. Nie badamy tego wątku, bo jest bez znaczenia dla sprawy, ale podobno dostał na drogę jakieś rekomendacje, dzięki którym znalazł robotę w parafii katolickiej na Ukrainie. Dlaczego wrócił? Chcąc uniknąć rozgłosu, prokuratura zrezygnowała z wystawienia listu gończego. Prawdopodobnie sądził, że nic mu
już nie grozi – zauważa policjant.

###

Katolicka społeczność w Trawnikach oczywiście nie wierzy w winę „księdza Mirka”. Ludzie już myślą o zbieraniu podpisów na rzecz uwolnienia tego „pogodnego i bardzo serdecznego kapłana”. Mają też swoją wersję wydarzeń: – To bardzo ciekawe, że „niewinnemu dziewczątku” nie podobało się, a jednak przychodziło na plebanię. Co? Ciągnął ją do siebie siłą?
Już ona dobrze wiedziała, co ma w majtkach. To zemsta, nic innego. Ci rodzice też muszą być dobrzy, skoro zorientowali się dopiero po trzech latach – przekonuje nas „moherowa” pani Zofia.

[2006] FaktyiMity.pl Nr 8(312)/2006

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: