FiM – Prokuratura do usług

Już ponad 4 miesiące trwa śledztwo w sprawie księdza podejrzanego o pedofilię i nie wiadomo, kiedy się skończy. Tymczasem wielebny korzysta z uroków wolności i spokojnie wyprzedaje majątek. Sam przyznaje, że szykuje się do wyjazdu za granicę. Nikogo to nie obchodzi…


Ksiądz Paweł K., 35-letni wikariusz prestiżowej we Wrocławiu parafii, został schwytany przez policję późnym wieczorem 5 września 2005 roku w trakcie polowania na kilkunastoletnich chłopców, których do „wspólnej zabawy” zachęcał „stówą”. Rewizja w jego mieszkaniu na plebanii ujawniła bogatą kolekcję „twardej” pornografii z udziałem dzieci. Ponieważ ks. Paweł nie zdążył sprecyzować zaczepianym chłopcom, na czym dokładnie ich rola we „wspólnej zabawie” miała polegać, postawiono mu jedynie zarzut z art. 202 par. 4 kodeksu karnego („Kto utrwala, sprowadza, przechowuje lub posiada treści pornograficzne z udziałem małoletniego poniżej lat 15, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”). Prokuratura Rejonowa Wrocław Śródmieście nie wystąpiła o tymczasowe aresztowanie. W swej dobrotliwości zrezygnowała nawet z orzeczonego poręczenia majątkowego (30 tys. zł), przyjmując oświadczenie ks. Pawła, że jest pusty jak bęben. Tyle gwoli przypomnienia, bo o rzeczonym księdzu pedofilu dwukrotnie pisaliśmy we wrześniu ubiegłego roku („Powołanie do dzieci” i „Powiększenie” – „FiM” 37, 38/2005).

A nowości?

– Nie mogę udzielić informacji poza tą, że śledztwo w sprawie księdza Pawła K. trwa – powiedziała nam prowadząca postępowanie prok. Anna Krochmalczyk-Sobkowicz.

– Księżulo wyprzedaje majątek, co wygląda na przygotowywanie ewakuacji z Polski. Kuria metropolitalna zabiega, żeby nie dopuścić do procesu, a że facet zna język niemiecki, prawdopodobnie schowają go na jakiejś parafii w Niemczech lub Austrii. Prokuratura guzdrze się z tym pedofilem jak rzadko. Natomiast bardzo energicznie szukają, kto dał wam cynk. Słyszałem, że nawet prowadzone jest w tej sprawie odrębne śledztwo – twierdzi wrocławski policjant.

Najpierw sprawdziliśmy sygnał o poszukiwaniu przez prokuraturę naszych informatorów. Faktycznie: w rejestrze Prokuratury Rejonowej Wrocław Śródmieście pod sygnaturą 3 Ds. 173/05 stoi jak byk śledztwo z art. 241 par. 1 k.k. dotyczące nielegalnego rozpowszechniania wiadomości z postępowania przygotowawczego w sprawie pedofila, za którego zdemaskowanie można dostać nawet i dwa lata odsiadki. Ba, za sprawę wzięła się osobiście Krystyna Gabara-Piętka, szefowa wydziału śledczego śródmiejskiej prokuratury, więc lękamy się wielce… Nie tylko z powodów merytorycznych…

– To musi być nad wyraz religijna niewiasta. Wywiesiła na ścianie gabinetu krzyż, choć wielu osobom wydaje się bardzo niestosowne demonstrowanie swojej religijności w pracy. Zwłaszcza takiej pracy. Ludzie, których przesłuchuje, mogą się czuć niczym przed świętą inkwizycją – zauważa jeden z urzędników prokuratury. Cokolwiek by powiedzieć, przyznać trzeba, że do wykrycia informatora „FiM” rzucono „najlepsze” kadry.

Przyjrzeliśmy się następnie operacjom finansowym ks. Pawła.

Ponieważ najbardziej znaczącymi składnikami jego majątku są samochody osobowe (wyszczególnione w „Powiększeniu”), skrupulatnie przejrzeliśmy wszelkie oferty w ogłoszeniach prasowych oraz internetowych.

No i proszę: „Volkswagen polo IV, rocznik 2002. Dodatkowo zamontowane podświetlenie podwozia w kolorze niebieskim. Efekt jest niesamowity, cena 27 900 zł (do negocjacji). Telefon 508(…)303” – reklamuje swojego krążownika szos „Paweł z Wrocławia”, którego zidentyfikowaliśmy jako „naszego” księdza Pawła, dzięki opublikowanym w ogłoszeniu zdjęciom z widocznymi tablicami rejestracyjnymi pojazdu.

Natknęliśmy się też na znajomą hondę civic: „Rocznik 2004, grafitowy metalik. Cena 50 100 zł (do negocjacji). Samochód w stanie doskonałym. Sprzedaję z powodu wyjazdu za granicę”– zachwala auto, którym tak pechowo krążył po wrocławskich slumsach, łowiąc głodne dzieci „na stówę”…

No to zadzwoniliśmy, żeby sobie trochę ponegocjować…

W przypadku volkswagena, którego „architekt z Łodzi” chciał kupić dziecku na gwiazdkę, ks. Paweł skłonny był zejść nawet na 27 tys. zł, gdy daliśmy wyraz swemu obrzydzeniu do „niesamowitego” podświetlenia podwozia. Czemu sprzedaje taki śliczny samochodzik?

Wkrótce wyjeżdżam z Polski – ujawnił nasz kontrahent.

Niestety, nie zdążyliśmy sfinalizować transakcji, gdyż ktoś nas wyprzedził.

„Biznesmenowi z Częstochowy” zainteresowanemu hondą obiecał pewne ustępstwa podczas osobistego spotkania, gdyż „tylko dni dzielą mnie od wyjazdu na kilkuletni zagraniczny kontrakt”.

Umówiliśmy się po Nowym Roku, ponieważ ks. Paweł był już w trakcie przygotowań do wyjazdu na sylwestra. „Dobrego dnia życzę” – powiedział na pożegnanie, klepiąc dokładnie tę samą formułkę, co przy volkswagenie.

###

Pani prokurator Gabara-Piętka, gdy prosiliśmy ją o podanie nazwiska osoby prowadzącej w jej wydziale śledztwo w sprawie pedofila, powiedziała: – Niespecjalnie w tej chwili kojarzę, kto u nas zajmuje się sprawą…

Ale, ale – czy ktoś nie mówił tu ostatnio o nadaniu nowej dynamiki prokuraturom i prokuratorom? Czy ktoś ostatnio solennie nie obiecywał, że panie i panowie prokuratorzy wzięci zostaną do galopu…?

[2006] FaktyiMity.pl Nr 1(305)/2006

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: