Ksiądz-szantażysta skazany na więzienie i grzywnę

Rok i osiem miesięcy w zawieszeniu na 2 lata oraz 15 tysięcy grzywny został skazany ksiądz Józef L. Były proboszcz mrągowskiej parafii był podejrzany o szantażowanie innego księdza, Leszka R. z Grabowa.

Wtorkowy wyrok kończy historię, która zaczęła się w sierpniu ubiegłego roku. Grupa szantażystów zwabiła Leszka R. do hotelu, gdzie zrobiła księdzu kompromitujące zdjęcia. W zamian za uniknięcie skandalu zażądali od duchownego okupu – 275 tys. zł. Ksiądz poprosił o pomoc Krzysztofa Rutkowskiego. Detektyw i jego ludzie szybko ustalili, że z szantażystami współpracował ks. Józef L. Księdzu postawiono dwa zarzuty: próbę wymuszenia szantażem okupu oraz posiadanie broni gazowej bez zezwolenia. Sąd Rejonowy w Mrągowie skazał go na rok i 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata, 15 tys. zł grzywny. Duchowny musi też pokryć koszty sądowe w wysokości 3300 zł. Wyrok nie jest prawomocny.

Decyzją arcybiskupa Edmunda Piszcza, w czerwcu ks. L. został przeniesiony do parafii w Kętrzynie. Uczestniczy w najważniejszych uroczystościach miejskich. Wygłosił homilię z okazji Dnia Wszystkich Świętych i święcił nową halę sportową w Kętrzynie. Do parafii w powiecie kętrzyńskim trafił też szantażowany ksiądz. – Chcę powiedzieć moim parafianom, że jestem niewinny i dalej będę pełnił posługę kapłańską – powiedział nam ksiądz Józef L. Duchowny nie wyklucza apelacji od wyroku, ale nie chce udzielać szczegółowych informacji. – O tym, czy duchowny dalej będzie proboszczem w Kętrzynie, zdecyduje arcybiskup – powiedział ks. dr Artur Oględzki, rzecznik Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Warmińskiej. – Sprawy personalne zawsze traktujemy poważnie, ale nie podejmujemy pochopnych decyzji.

[2005] WM.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: