Ksiądz uwodził mężczyzn ze swojej parafii

Z jednej strony pobożny ksiądz, mówiący o wierze, z drugiej męski uwodziciel.

Ofiarą księdza – męskiego uwodziciela padł Paweł, mieszkaniec Gietrzwałd (województwo warmińsko-mazurskie). Jego narzeczona Iza, nie może otrząsnąć się z tej sytuacji.

Jak napisał dziennik „Super Express”, ksiądz Tadeusz był przyjacielem rodziny i często przychodził do domu kobiety. Jego zamiary wyszły na jaw, kiedy para się pokłóciła. Paweł wyprowadził się od Izy, a ksiądz przyjął go z otwartymi ramionami. Poza tym, załatwił mężczyźnie pracę w firmie swojego brata, kupował mu ubrania, niczego na plebanii mu nie brakowało, poza Izą, za która zaczął tęsknić.

Jak napisał dziennik: „wtedy zaczęło się prawdziwe piekło. Proboszcz jakby oszalał z zazdrości o Pawła”.

Ksiądz Tadeusz zaczął wysyłać Izie obraźliwe smsy. Przychodził do niej i prosił o przebaczenie, a później znowu ją obrażał. „W końcu pognałam go widłami, to więcej się nie pojawił” – powiedziała Iza dziennikowi „Super Express”.

Jak twierdzi kobieta, ksiądz w ich parafii nie jest duchownym z powołania, tylko z chęci wygodnego życia. Plebania wyposażona jest w saunę, a duchowny jeździ nowym volvo. O prawdziwych zamiarach księdza, Paweł dowiedział się, gdy ten zaczął się do niego dobierać.

„Uciekłem z tej plebanii. Sam nie wiem, jak ten ksiądz mógł mnie wcześniej tak omotać, że nie widziałem, o co mu tak naprawdę chodzi” – opowiada mężczyzna dziennikowi i dodaje: „Ja go uważałem za swojego przyjaciela, a on najzwyczajniej w świecie chciał mnie wykorzystać. I jeszcze tak bardzo skrzywdził Izę…”

[2010] Wspolczesna.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: