FiM – Bunt w Leźnicy

Nie chcemy pazernego księdza, nie damy się szantażować – mówią mieszkańcy Leźnicy Wielkiej k. Ozorkowa. – Nasze liczne protesty przesyłane do łódzkiej kurii nie przyniosły efektu, sami więc postanowiliśmy zrobić porządek z księżulkiem.

– To nie ksiądz, a komornik – mówi o proboszczu jedna z mieszkanek Leźnicy. – Przekonałam się o tym, gdy przyszło mi pochować męża. Choć nie miałam pieniędzy, ksiądz nie chciał nawet słyszeć o obniżeniu taryfy za pogrzeb. Dla mnie 700 zł to duża kwota, a przecież chciał jeszcze 300 zł za plac. Gdy jeden z mieszkańców naszej wsi chciał pochować żonę i powiedział proboszczowi, że nie ma pieniędzy, gdyż jest bezrobotny, ten kazał mu wykopać grób w ogrodzie.

– Ksiądz nie tylko zmuszał nas do płacenia olbrzymich „dobrowolnych” składek, na przykład na malowanie kościoła, ale i terroryzował parafian, sprawdzając listę obecności na mszy, wyczytując publicznie nazwiska zarówno darczyńców, jak i tych zalegających ze „składkami”, czy zmuszając ludzi do różnych prac – mówi jeden z parafian. – Jeśli ktoś nie mógł wykonywać wyznaczonych robót, ksiądz kazał sobie płacić. Jedna dniówka wynosiła u niego minimum 50 zł.

– Bezustannie zbierał pieniądze, np. po 50 zł i więcej na parkan, a podobnie było z malowaniem świątyni – mówi jedna z mieszkanek Leźnicy. – Z kolei gdy przychodził z kolędą, był najwyżej 3–4 minuty i kazał
sobie płacić najmniej 50 zł na kościół plus kilkadziesiąt złotych na jego osobiste potrzeby. Skąd ludzie mają brać tyle pieniędzy?

Jeśli ktoś nie miał pieniędzy na ślub czy pogrzeb – zastawał kościół zamknięty. Proboszcza bali się także uczniowie, których uczył religii. Pod skargą do biskupa podpisało się ponad 300 osób. Odpowiedź z kurii nie nadchodziła. W niedzielę rano parafianie wyznaczyli termin usunięcia proboszcza Franciszka K. Tymczasem ksiądz zniknął gdzieś na kilka dni. Pojawił się w sobotę wieczorem i udzielił ślubu młodej parze, a potem znów zniknął. Na drugi dzień parafian powitał jego następca.

[2003] FaktyiMity.pl 27(174)/2003

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: