FiM – Pawłowicz skazany

Blisko rok trzeba było czekać na osądzenie 39-letniego księdza pedofila Wincentego Pawłowicza. Sąd Rejonowy w Łęczycy uznał artykuły w „Faktach i Mitach” – opisujące pedofilskie praktyki wikarego z Witoni – za prawdziwe i skazał zboczeńca na 1 rok i 8 miesięcy więzienia. W kolejce czekają inni.

Przypomnijmy pokrótce sprawę Pawłowicza, która zaczęła się w kwietniu 1999 r., gdy matka jednego z nieletnich mieszkańców Witoni zastała swojego syna w łóżku, podczas wymuszonego stosunku z miejscowym wikarym. Chłopak, podobnie zresztą jak kilku innych jego kolegów, chodził na plebanię, by pod okiem młodego klechy uczyć się obsługi komputera. Zamiast owej „nauki” klecha organizował pedofilskie orgie, które rejestrował za pomocą kamery wideo. Filmy rozpowszechniał później w Internecie.

Wstrząśnięta kobieta zawiadomiła policję z Łęczycy, a ta natychmiast rozpoczęła śledztwo. Zostało jednak szybko wyciszone i zamknięte. Jak się później okazało, miał w tym swój udział biskup łowicki Alojzy Orszulik.

W czerwcu ubiegłego roku wpadliśmy na trop tej bulwersującej historii i odnaleźliśmy zboczeńca w pod tomaszowskiej Lubochni, gdzie żył niczym pączek w maśle, przeniesiony przez biskupa chcącego zatuszować skandal.

Po demaskatorskim artykule w naszym tygodniku sprawą powtórnie zajęła się prokuratura w Łęczycy i – potwierdziwszy opisane przez nas przestępstwa duchownego – skierowała do sądu akt oskarżenia. Jednak czujący pismo nosem Pawłowicz zbiegł  z Lubochni i przez pewien czas ukrywał się w różnych parafiach, a później – znów za cichą zgodą bp. Orszulika – zamelinował się na Ukrainie. Tam jednak wytropili go nasi reporterzy.  Za sprawą „FiM” doszło do aresztowania, a później do rozprawy. Sąd przesłuchał rodziców pokrzywdzonych i ich samych. Na światło dzienne wyszły ponure okoliczności działalności zboczeńca. Okazało się, że „zabawiał” się on z nieletnimi chłopcami nie tylko na plebanii w Witoni, ale także wywoził ich do Szczecina i tam „wypożyczał” kolegom.

Dla pięciu pokrzywdzonych młodych mieszkańców Witoni proces stał się jeszcze jednym koszmarnym przeżyciem zaserwowanym przez kapłana. Z nieoficjalnych źródeł wiemy (rozprawa odbyła się przy drzwiach zamkniętych), że molestowani chłopcy i ich rodzice potwierdzili ostatecznie winę wikarego. Zeznawali również biegli sądowi psychiatrzy.

Za wykorzystywanie seksualne nieletnich księdzu Pawłowiczowi groziła kara pozbawienia wolności do lat 10. Prokuratura nie postawiła zarzutu rozpowszechniania przez duchownego pornografii (dowody zabezpieczyła kuria na rozkaz biskupa Orszulika), który niósł za sobą groźbę dalszych pięciu lat więzienia. Sąd Rejonowy w Łęczycy okazał się jednak wyjątkowo łagodny – wydał wyrok dwudziestu miesięcy odsiadki. Dlaczego tak niewiele? Nie wiadomo. Być może istniały nadzwyczajne powody do ulgowego potraktowania oskarżonego. Tylko jakie?

Agata Chybicka, która przewodniczyła składowi sędziowskiemu, odmówiła komentarza w tej sprawie.  Z wyrokiem nie zgadza się prokurator rejonowy Krzysztof Kowalczyk, który rozważa złożenie apelacji. Ciekawe, czy się odważy?

[2003] FaktyiMity.pl 30(177)/2003

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: