Wieści z kruchty

Ku wielkiemu zaskoczeniu Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej nie zgodził się na dobrowolne poddanie się karze przez księdza Zbigniewa Sz., byłego proboszcza z Połosek, oskarżonego o seksualne molestowanie sześciu dziewczynek ze szkoły podstawowej. Prokurator nie ma wątpliwości, że katecheta dopuścił się przestępstwa.

Według niego wielokrotnie brał na lekcjach religii dziewczynki na kolana i dotykał w intymne miejsca. Mimo to wniosek obrońcy katechety o dobrowolne poddanie się karze poparli także prokurator i rodzice pokrzywdzonych. Dzięki decyzji sądu w Połoskach opadły emocje. – Nie jesteśmy już opluwani i nie boimy się chodzić do kościoła. Nowy proboszcz nie ma do nas pretensji – powiedział ojciec jednej z dziewczynek. Katechecie grozi do 10 lat więzienia.

###

Zapadł ostateczny wyrok w bulwersującej sprawie księdza, amatora chłopców ze Słowina. Wielebnemu Jerzemu U. postawiono zarzut, że od stycznia do połowy kwietnia 2003 r. działając z góry powziętym zamiarem, używając przemocy wkładał nieletniemu rękę pod bieliznę i dotykał jego narządów płciowych. Wcześniej ksiądz dał się poznać i w innych parafiach. Za te igraszki Sąd Okręgowy w Koszalinie skazał go prawomocnym wyrokiem na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat oraz 5-letni zakaz pracy z młodzieżą. Sąd ma widocznie nadzieję, że przez 5 lat księdzu przejdzie.

###

Ma swój honor proboszcz z Kopytowej (powiat krośnieński). Proboszcz uczy religii w miejscowej szkole. Brał uczennice na kolana, przytulał. Chłopaków nie lubił. Gdy dyrektorka szkoły zwróciła mu uwagę, że zachowuje się niestosownie, ksiądz uniósł się honorem i zapowiedział publicznie z ambony, że odejdzie z parafii. Wiedział, co robi. Rodzice stanęli za nim murem i powiedzieli, że nic do księdza nie mają, a dziewczynkom okazuje on jedynie miłość ojcowską. Cicho i na boku niektórzy mieszkańcy Kopytowej przyznają, że z księdzem S. jest coś nie tak. Na jednej z wycieczek odprowadził na bok jedną z uczennic pierwszej klasy gimnazjum i przytulał ją. Zdarzało się też, że podczas przerw dotykał gimnazjalistki w miejsca, gdzie nie wolno ich dotykać. W celu wyjaśnienia sprawy zorganizowano spotkanie: był ksiądz dziekan z Krosna, zwierzchnik proboszcza, dyrekcja szkoły, sam ksiądz. Proboszcz chwalił się, że ma dobry kontakt z dziećmi, ale jeśli się ten kontakt nie podoba, to on zmieni zachowanie. Łaskawie pozwolił się ubłagać i postanowił zostać w parafii.

###

Paweł P., 30-letni zakonnik z klasztoru paulinów we Włodawie, miał pechową noc. Najpierw natknął się na patrol drogówki. Policjanci stwierdzili obecność 0,68 promila w wydychanym powietrzu i zatrzymali zakonnikowi prawo jazdy. O północy na zakonnika, w towarzystwie dwóch nieletnich chłopaczków, natknęli się nad brzegiem Bugu funkcjonariusze straży granicznej. Od zakonnika i jednego z chłopców (drugi uciekł) czuć było alkohol. Co chłopcy robili nocą w krzakach nad rzeką w towarzystwie zakonnika – pytają ludzie w miasteczku? Odpowiedzi udzieli prokurator, który wszczął śledztwo. Postępowanie prowadzone jest pod kątem naruszenia dwóch artykułów kodeksu karnego. Art. 200, który stanowi o doprowadzeniu nieletniego do poddania się innym czynnościom seksualnym, i art. 208 – rozpijania małoletnich. Jeden z chłopców był uczniem zakonnika. Z religii miał u niego piątkę…

[2004] Nie.com.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: