Ksiądz Bordiakiewicz się odwołał

Ksiądz, który wyciął drzewa, nie zamierza płacić. Złożył kolejne odwołania od kary za samowolkę.

Sprawa jest oczywista – ksiądz Marek Bordiakiewicz bez zgody wyciął 12 lip na cmentarzu w Woliborzu. Wójt Nowej Rudy, Sławomir Karwowski, zgodnie z prawem, nałożył za to na duchownego 2,1 mln zł kary. Decyzję utrzymało w mocy Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Wałbrzychu. Proboszcz zamiast wyrazić skruchę i poprosić gminę o umorzenie kary, kolejny raz odwołał się od decyzji za pośrednictwem pełnomocnika. Pismo trafiło ponownie do SKO w Wałbrzychu. które musi teraz rozpatrzyć wniosek o stwierdzenie nieważności swojej decyzji. Sprawę rozpatrzy ją w ciągu 5-6 tygodni.

To jednak nie koniec prawnych możliwości odwoływania się od decyzji. Duchowny może zaskarżyć decyzję SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a potem złożyć wniosek o kasację. Sprawa może więc ciągnąć się latami.

Ksiądz złamał prawo. Rozpoczął wycinkę bez zezwolenia. Kara jest olbrzymia, dlatego radni na pewno umorzyliby ją. Ale ksiądz w ogóle nie chce o tym rozmawiać.

Kuria w Świdnicy nie chce tego komentować. – Sprawa dotyczy proboszcza i władz gminy. Wysokość kary jest porażająca. Mam nadzieję, że władze gminy ją umorzą, bo takich pieniędzy nie ma ani parafia, ani kuria – mówi ks. Marek Korgul, rzecznik prasowy kurii.

[2008] NowaRuda.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: