Część parafian nie chce proboszcza

Około 50 osób zjawiło się na spotkaniu wiernych z parafii boryszewskiej, by wyrazić swoje niezadowolenie ze sposobów sprawowania posługi duszpasterskiej przez obecnego, dodajmy, nowego proboszcza. Zwołali się przez internet, by wypracować jakieś wspólne stanowisko i postanowić, co dalej. Wśród zabranych widać było również niektórych miejskich radnych.

Narzekano na apodyktyczność proboszcza, cennik usług kościelnych, że kogoś nie pochowano jak należy… Widać było, że niezadowolenie narastało od dłuższego czasu i nie ma w ludziach już woli godzenia się i wyjaśniania nieporozumień. Są zdesperowani i zdecydowani walczyć o zmianę proboszcza. Przynajmniej ci, którzy zjawili się na spotkaniu. Gdyby się nie udało, niektórzy deklarowali zmianę parafii.

Nawet coraz silniejszy deszcz nie studził emocji. Chcieli nawet ruszyć pod plebanię, by wygarnąć swoje żale, ale ostatecznie postanowiono działać bardziej planowo: zwołać za pomocą internetu, esemesów i ustnych przekazów większe zgromadzenie, spisać wszelkie żale do księdza proboszcza i sporządzić listę osób, które chciałyby tej zmiany.

Uczestnicy parafialnego protestu podkreślali, że nie występują przeciw kościołowi, a jedynie konkretnemu człowiekowi, który, jak mówią: „Ma wielką potrzebę dominowania”. „Nawet nie da się przeprosić, tylko odwróci się na pięcie i odejdzie”. „On przecież wie, że go nie chcemy”.

Były też głosy bardzo radykalne: „Trzeba wziąć taczkę i załatwić sprawę raz na zawsze”. „Najlepiej odciąć go od kasy i nie dawać na tacę.” „Albo, gdy proboszcz wyjdzie przed ołtarz, my wychodzimy, jak pół kościoła wyjdzie to też powinno mu dać do myślenia”. „Zamiast datków na tacę kładźmy kartki z napisem: nie chcemy tu księdza proboszcza”. „Do komunii nie podchodźmy do ks. Proboszcza, tylko do innego księdza”.

Emocje cały czas dawały znać o sobie, podobnie jak na portalu „Boryszew – kościół – forum Sochaczew”, gdzie cały czas trwa gorąca dyskusja na temat proboszcza, w której ma on zarówno przeciwników, jak i zwolenników. Zaś w czwartkowym rozgorączkowanym tłumie, usłyszałem też jeden cichy glos kobiety: „Ksiądz robi na mnie dobre wrażenie, to człowiek wykształcony, ma ciekawe kazania. A że wymaga dużo od wiernych, to może dobrze”.

Jak nam powiedział proboszcz boryszewskiej parafii ks. dr Andrzej Gałaj: – Nie jest moją intencją, aby swoimi wypowiedziami podsycać jeszcze rozgrzane ludzkie emocje. Zwłaszcza, że nie ustąpiła główna przyczyna tego sporu, a więc nieobecność księdza Sylwestra. Przyjedzie, mam nadzieję, pod koniec czerwca, to będzie, jak sądzę, w stanie nam wiele rzeczy wyjaśnić. Wtedy będzie można mówić o konkretach, a nie insynuacjach, jak choćby to, że ks. Sylwek przebywa w szpitalu. To nieprawda. Jest on obecnie w jednej z warszawskich parafii, gdzie korzysta również z konsultacji lekarskich. Czekamy na jego powrót.

[2012] E-Sochaczew.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: