Czy uda się rozwiązać konflikt w boryszewskiej parafii?

Od ponad roku trwa konflikt pomiędzy częścią parafian a proboszczem parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Boryszewie. Zaognił się on do tego stopnia, że niektórzy z parafian opowiadają się za wywiezieniem proboszcza z parafii na taczkach.

Takie propozycje rozwiązania istniejącego konfliktu padły w ubiegły czwartek, podczas spotkania oponentów obecnego proboszcza. Na spotkanie, które miało miejsce przed Szkołą Podstawową nr 2 – mimo ulewnego deszczu – przyszło kilkadziesiąt osób.

Jednak trzy lata temu, w czerwcu 2009 r., parafianie byli zachwyceni księdzem Andrzejem Gałajem, nowym proboszczem boryszewskiej parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Młody, gruntownie wykształcony duchowny wydawał się gwarantem kontynuowania dynamicznego rozwoju parafii, który zapoczątkował poprzedni proboszcz ks. prał. Józef Kwiatkowski.

Zawiedzione nadzieje

– Ale nic z tego nie wyszło – twierdzą jego przeciwnicy. Po trzech latach zarzucają proboszczowi, że pozbył się z parafii prałata Kwiatkowskiego. Zdaniem protestujących nowy proboszcz doprowadził też do zburzenia starej plebanii i domu parafialnego, choć w ich remont włożono setki tysięcy złotych.

Kością niezgody jest budowa nowej plebanii i domu parafialnego. Inwestycja pochłonie ponad milion złotych, których parafia nie ma. Aby zapłacić wykonawcy, pożyczono od Kurii 500 tys. zł. Pozostałe pół miliona trzeba znaleźć do końca tego roku. Problem jednak w tym, że parafianie nie zamierzają w tym pomóc. Jak twierdzą: – Kwestie finansów naszej parafii, od początku urzędowania nowego proboszcza otoczone są mgłą tajemnicy. Do najdrobniejszych robót wynajmowane są całe firmy, które żądają niewspółmiernie dużych kwot w stosunku do wykonywanych zleceń”.

Mobbing na plebanii?

Kolejny zarzut, to stosowanie przez proboszcza nieustannego mobbingu wobec księży. Jego ofiarą miał paść podobno jeden z wikariuszy, który załamał się psychicznie i przebywa na zwolnieniu lekarskim. Powodem szykanowania miała być jakoby zazdrość o popularność wikarego wśród mieszkańców.

– Na prowadzone przez księdza Sylwestra msze przychodziły tłumy. A to nie podobało się proboszczowi. Choć po raz pierwszy od lat kościół przestał świecić pustkami – twierdzą mieszkańcy. Jak dodają – ks. Sylwester odprawiał msze dla dzieci w sposób mistrzowski, organizował dla młodzieży interesujące zajęcia, m.in. wyjazdy, wycieczki rowerowe i scholę. Parafianie twierdzą, że proboszcz natomiast zastraszał dzieci i katechetki, podczas tegorocznych przygotowań do Pierwszej Komunii. Jednak, na czym to zastraszanie miało polegać – tego już nie powiedziano.

Kuria uspokaja

Jak do tej pory, Kuria Diecezji Łowickiej tylko raz zabrała stanowisko w sprawie konfliktu w boryszewskiej parafii. Stało się to w kwietniu 2011 roku. Była to odpowiedź na petycję parafian o odwołanie proboszcza oraz na stawiane mu zarzuty. W skierowanym do protestujących piśmie, ks. kanclerz Stanisław Plichta stwierdził: „(…) Ksiądz Biskup ufa, że wierni parafii p.w. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Sochaczewie wspomagać będą swojego Proboszcza ks. A. Gałaja w organizowaniu życia parafialnego, które wymaga także budowy nowej plebanii”.

Podczas spotkania zbuntowanych parafian, dostało się także członkom Rady Parafialnej. Zarzucono im, że nie próbują rozwiązać konfliktu i stoją murem za proboszczem. Coś w tym musi być, bo w rozmowie z nami przedstawiciele Rady Parafialnej nie chcieli się wypowiadać się na temat konfliktu. Zapewniono nas jednak, że w najbliższym czasie Rada wyda specjalne oświadczenie w tej sprawie.

Protest narasta

Dlatego część parafian postanowiła zaostrzyć protest. Niektórzy z nich, zamiast datków na tacę, będą kładli na nią karteczki z żądaniem ustąpienia księdza proboszcza. Niektórzy nie wykluczają również opuszczenia kościoła podczas mszy w czasie czytania ogłoszeń parafialnych. W parafii boryszewskiej czyta je zawsze ksiądz proboszcz.

Podczas spotkania zapadła także decyzja o zbieraniu podpisów pod kolejną petycją do Kurii, o odwołanie księdza Gałaja z parafii.

Prawdopodobnie na tym się jednak nie skończy i protest może przybrać bardziej radykalne formy. Jakie – o tym protestujący mają zdecydować na spotkaniu, które odbędzie się 13 czerwca o godzinie 18.00 w filii MOK w Boryszewie.

[2012] Sochaczewianin.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: