Proboszcz ma problem

Czy będą zmiany w szamotulskiej kolegiacie? Proboszcz był pijany – coraz częściej ostatnio parafianie szamotulskiej kolegiaty przekazywali nam takie informacje.

Proboszcz był pijany – coraz częściej ostatnio parafianie szamotulskiej kolegiaty przekazywali nam takie informacje. Napięta sytuacja osiągnęła apogeum, kiedy proboszcz wydawał się być nietrzeźwy podczas mszy oraz na pogrzebie. Ostatecznym potwierdzeniem tych zdarzeń jest to, że proboszcza nie ma obecnie na probostwie. O problemach kanonika słyszeliśmy już dawno. Jak ustaliliśmy, z poprzedniej parafii odszedł. po licznych interwencjach tamtejszych parafian w Kurii. W Szamotułach szybko pojawiły się pierwsze głosy krytyki. Przede wszystkim o stosunek do parafian i brak współpracy z nimi.

Skargi parafian

– Od początku nie można było z proboszczem nawiązać kontaktu. Nie widział na przykład potrzeby działania powołanej już wcześniej Rady przy kolegiacie – mówi nam jeden z parafian chcący zachować anonimowość.
Inni skarżyli się też na sposób ewangelizacji. – Proboszcz bardzo rzadko mówi kazanie. Woli odczytać list, który mógłby zostać przedstawiony na zakończenie – mówią inni parafianie z wiadomych względów nie chcący zdradzić swych personaliów. – W okresie świąt Wielkiej Nocy oznajmił, że kolegiata nie jest godna wysokości ofiar, jakie parafianie przekazują. A ja myślę, że kolegiata nie jest godna takiego proboszcza.

Wielu świadków

Parafianie poczuli się zgorszeni szczególnie na początku tego roku. Kilkanaście osób pochodzących z różnych środowisk i nie znających się poinformowało nas, że ksiądz podczas wieczornej mszy w ich ocenie był nietrzeźwy. – Zionął alkoholem, wszystko mu się myliło, lekko się chwiał i był wulgarny – opisują zachowanie proboszcza.

Nie dało się tego ukryć

Później sytuacja powtórzyła się podczas mszy dla dzieci komunijnych i ich rodziców. – Po prostu był pijany i choć nie chciało się w to wierzyć, nie dało się tego ukryć – komentuje jedna z matek. Rozmawialiśmy też z mieszkanką Szamotuł, która twierdzi, że kanonik był pod wpływem alkoholu podczas pogrzebu bliskiej jej osoby.

– To było dla nas upokarzające – komentuje zdarzenie. – Spóźnił się na pogrzeb 10 minut. A następnie zamiast iść z trumną głównym szpalerem cmentarza poprowadził nas na skróty przy płocie. Było czuć od niego alkohol. Po kilku dniach zwróciłam mu uwagę, że strasznie nas potraktował. Wtedy on bardzo wulgarnie się do mnie zwrócił i odszedł.
Szamotulanie widząc co się dzieje, wzmogli interwencje w Kurii. Obecnie proboszcza nie ma już w Szamotułach. Ponoć leczy się.

– Za czasów arcybiskupa Peatza proboszcz był nie do ruszenia. Sytuacja zmieniła się po zmianie arcybiskupa. Dzięki temu jest szansa, że kolegiata będzie miała innego proboszcza. Nie można się spodziewać, że to stanie się tak nagle. Kościół postępuje w takich sprawach bardzo delikatnie – mówi jeden z naszych informatorów.
Obecnie proboszcza zastępuje ks. Marek Kina z Rościnna.

[2004] NaszeMiasto.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: