Proboszcz parafii św. Jakuba: koncerty na placu Biegańskiego zagłuszają msze

Gdy na pl. Biegańskiego trwała próba przed koncertem ku czci Muńka Staszczyka, w kościele św. Jakuba odbywał się pogrzeb. Bliscy zmarłej nie słyszeli ani słowa z mszy odprawianej w jej intencji. – To nie do przyjęcia – uznał proboszcz i napisał do prezydenta. Nie on jeden zresztą.

– Gdy przychodzę do kościoła posprzątać albo układać kwiaty na ołtarzu, to się czuję, jakby mnie ktoś w metalowej beczce zamknął i walił w nią ze wszystkich sił – opowiada siostra zakrystianka z parafii św. Jakuba. Kościół mieści się przy wyremontowanym właśnie pl. Biegańskiego, na którym miasto – by go promować wśród mieszkańców – chętnie organizuje koncerty i inne imprezy. Na placu Częstochowa świętowała więc 6 maja jubileusz Muńka Staszczyka, a niespełna tydzień później wielkim koncertem reggae uczciła Dni Województwa Śląskiego.

– Głośniki są skierowane na nasz kościół i tak dudnią, że aż witraże drżą – przekonuje proboszcz Stanisław Mendakiewicz. – Cała świątynia jest jak pudło rezonansowe.

Wielki koncert ku czci Muńka odbywał się w niedzielę, ale już w sobotę trwały próby przed nim. – Nastawili nagłośnienie na cały regulator, a my o godz. 13 mieliśmy pogrzeb – mówi ks. Mendakiewicz. – Musieliśmy krzyczeć, żeby bliscy zmarłej mogli usłyszeć choć słowo. Niespełna tydzień później próby przed koncertem reggae skutecznie zagłuszyły nabożeństwo majowe i mszę, a sam koncert dudnił jeszcze po godz. 23.

Proboszcz nie wytrzymał i napisał do prezydenta Częstochowy z prośbą, by organizując takie wielkie granie brał pod uwagę czas odprawiania nabożeństw w świątyni. – Rozumiem, że to przestrzeń publiczna, centrum miasta i będą się tu odbywały różne imprezy, że w jakimś stopniu jesteśmy skazani na hałas, ale oczekiwałbym czegoś, co można by nazwać kulturalnym współistnieniem.

Ks. Mendakiewicz przypomina przy tym, że w Kodeksie karnym istnieje artykuł (195), że za złośliwe przeszkadzanie w wykonywaniu aktu religijnego czy uroczystościach pogrzebowych można nawet trafić na dwa lata do wiezienia. – Jeśli takie sytuacje miałyby się powtarzać, uznam, że przymiotnik „złośliwe” ma tu zastosowanie – twierdzi więc kapłan. – Nie we własnym imieniu proszę, ale tych rodzin, które mogą się znaleźć w podobnej sytuacji – zapewnia.

Do prezydenta napisał nie tylko proboszcz ze św. Jakuba. Jedna z parafianek opisała, jak zamiast mszy słyszała „tylko bębny i bębny”. – Mam nadzieję, że się panu Bogu koncert podobał – oceniła, ale zapewniła, że w kościele wolałaby jednak słuchać mszy. Inni przymusowi słuchacze koncertów na placu komentują sytuację w internecie lub dzwoniąc do redakcji. Że to nie do wytrzymania, że już na placu koncerty się zdarzały, ale nigdy tak hałaśliwe, że komuś rozum odebrało, jeśli tak po nocy łomoce.

List proboszcza do prezydenta dotarł. W przyszłym tygodniu naczelnik miejskiego wydziału kultury Aleksander Wierny ma się spotkać z ks. Mendakiewiczem. – Będziemy się starali, aby, jeśli tylko się da, imprezy na placu jak najmniej przeszkadzały w funkcjonowaniu parafii – mówi. – Nie możemy jednak zapewnić, że uda się to w stu procentach. Same koncerty zazwyczaj są organizowane w czasie, gdy w kościele nie ma już nabożeństw, a tym bardziej pogrzebów czy ślubów. Problemy mogą być z próbami, bo artyści żądają od nas zapewnienia, że będą je mogli przeprowadzić. Zdajemy sobie sprawę, że pogrzebu nie da się wcześniej zaplanować, ale w wypadku sygnału, że ma się odbyć, postaramy się przesunąć próby tak, by nie przeszkadzały w uroczystości – zapewnia.

Nie ma za to mowy, by władze miasta zrezygnowały z koncertów i imprez na placu. – To wymarzona przestrzeń do takich eventów – uważa Wierny. Obiecuje za to, że nakaże firmie sprzątającej po tych imprezach, by każdorazowo sprzątała także na przykościelnym placu. – Bo na razie my to musimy robić sami – twierdzi ks. Mendakiewicz.

Proboszczowi sen z powiek spędza miejska zapowiedź, że na czas trwania EURO 2012 na placu ma powstać Strefa Kibica. – Na pewno nie będzie tak głośna jak koncert – uspokaja Wierny.

[2012] Gazeta.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: