List Grzegorza Pasierba do bp. Kaszaka

Do naszej redakcji – Wiadomości Wolbromskie – wpłynął list Grzegorza Pasierba z prośbą o publikację. Jego autor zamieszcza w nim pismo skierowane 9 grudnia ub. r. do biskupa Diecezji Sosnowieckiej Grzegorza Kaszaka.

Z publikacji i rozmów wiemy, że organista Maksymilian Pasierb – jeden z najbardziej szanowanych i lubianych mieszkańców Wolbromia w pełni utożsamia się z wypowiedziami swoich dzieci: Marty i Grzegorza. Dlatego postanowiliśmy opublikować ten list, licząc na to, że przyczyni się do zakończenia niepotrzebnego bo wyniszczającego obie strony, trwającego już zbyt długo konfliktu w tym mieście.

Szanowni Państwo!

Postanowiłem upublicznić mój list do Kurii sosnowieckiej z dnia 17.12.2012, ponieważ chciałbym aby wszyscy dowiedzieli się jak wygląda praca u nas W Kościele, w parafii i na plebanii. Nie mieszkam już w Wolbromiu, nie figuruję w Kartotece parafialnej, ale sprawy Nasze są mi ciągle bliskie. Zależy mi także, by Kuria w końcu przyznała, że X. Luty naruszył ogólnie przyjęte za standardowe normy zachowania, (nie wypominając, że jest Kapłanem i powinien wymagać od siebie nawet więcej), naruszając dobre imię mojej rodziny, nazwisko na które mój tata Maksymilian pracował przez blisko 40 lat w Wolbromiu. Wiem, że niektórzy parafianie również wysyłali listy do Kurii, namawiam więc nie przestawajcie, a Ci z Państwa którzy nie działacie, działajcie! Nie chodzi mi o mnie, jasno kilka razy powiedziałem, że nie interesuje mnie już żadna forma kontaktu a tym bardziej współpracy z X. Lutym. Jeżeli znacie mojego tatę, z parafii czy chociażby Domu Kultury gdzie pracował przez blisko 20 lat, wiecie że żadnym swoim zachowaniem nie zasłużył sobie na takie traktowanie. Nikt nie zasługuje na takie traktowanie! Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej wiadomości z Kurii Sosnowieckiej na temat sprostowania od X. Lutego czy też informacji o jakiejkolwiek formie upomnienia.

Grzegorz Pasierb

——————————————————
List Grzegorza Pasierba do biskupa G.Kaszaka:

Szanowny Biskupie Grzegorzu,

Milczałem przez bardzo długi okres, od czasu naszego spotkania. Miałem nadzieję, że ze słów które z taką powagą Ksiądz Biskup wysłuchiwał coś wyniknie – pozytywnego. Niestety, z żalem stwierdzam, że nie tylko nie przyniosło ono żadnego efektu, wręcz przeciwnie – X. Zbigniew Luty ciągle szkaluje nasze dobre imię.

Nie wiem czy nie zdaje on sobie sprawy z tego, że większość parafian znamy osobiście, część jest naszymi dobrymi znajomymi, a reszta przyjaciółmi, i opowiadając brednie na nasz temat w kancelarii większość z nich i tak do nas dociera!!!

Szalę goryczy przelała u mnie jego wizyta wraz z bratem u Księdza Tadeusza Maja. Wiem z pewnych źródeł że, padło wręcz pytanie „dlaczego Maksymilian Pasierb gra u Ciebie…” – otóż Ksiądz Maj to prawdziwie współczujący człowiek, rozumiejący, że jak ktoś stracił ukochaną osobę, zdrowie a teraz i dobre imię, to możliwość kontaktu z muzyką jest dla niego niesamowitą pociechą i ulgą w cierpieniu. Tata gra już 57 lat, jako 7 latek został wysłany przez mojego dziadka – organistę do szkoły muzycznej z internatem. Jest naprawdę ciężko chory, w takim stanie najłatwiej o depresję, którą już zresztą ma.

X.Zbigniew Luty ani razu nie odniósł się do poruszanych przeze mnie kwestii:

„(…) często na Mszach Świętych, codziennych, czy też niedzielnych nie grał nikt…”

„(…) w naszej parafii jest praca dla organisty na około; etatu (…) wymiar pracy to około 80 godzin miesięcznie” Kodeks Pracy stanowi, że 40 godzin pracy tygodniowo to maksymalny wymiar godzinowy na tydzień, umowa pomiędzy Parafią a panem organistą jest na pół etatu; do czasu uzyskania wieku emerytalnego przez ok. 17 lat umowa była na pełny etat.

„(…) odeszły od Parafii Kąpiele Wielkie (…)”; Kąpiele Wielkie jeszcze jako filia naszej Parafii zawsze miały swojego organistę.

„Nie ma jednej Mszy Świętej w niedzielę i święta”; Msza o godzinie 15 (dla dzieci) była wprowadzona tylko na kilka lat pod koniec kadencji proboszcza Sapilewskiego.

„Pan Grzegorz proponuje pensję brutto 4000 zł”; list, w którym proszę tylko o opłacenie składek w wys 1150 zł Ksiądz Proboszcz i Rada Parafialna otrzymali trzy dni przed wygłoszonym na ogłoszeniach parafialnych oświadczeniem.

Uprzejmie informuję, że jeżeli nie uzyskam sprostowania tych kwestii, jak również nie będzie Ksiądz Biskup w stanie zdyscyplinować podległego mu kapłana poruszę niebo i ziemię – a wystarczy mi do tego wszechobecny teraz Internet – aby uzyskać pożądany przeze mnie efekt. Nie będę miał żadnych skrupułów, by podejmować wszem i wobec tematy na pewno Kancelarii Sosnowieckiej bliskie:

  • niejasne okoliczności wyboru zakładu pogrzebowego Eden na zarządcę naszego cmentarza –X. Luty podejrzewany jest o współwłasność.
  • zaginięcie ksiąg cmentarnych, w skali roku około 120 pogrzebów na naszym cmentarzu, od znacznej części z nich nieuzasadnione pobieranie 500 zł za dzierżawę, i kilka innych opłat jak np. „obecność administratora na pogrzebie”.
  • odejście siostry zakrystianki – obiecałem siostrze karmelitance, że nie będę poruszał tej kwestii ale sentymenty na bok, siostra odeszła bo co drugi dzień płakała przez X. Lutego – wiem bo bardzo często z nią na ten temat rozmawiałem. Kiedyś nawet podzieliłem się z nią wyznaniem, że nie potrafię się modlić jak X. Luty odprawia – w trosce i lojalności do nauki Kościoła powiedziała mi, że za każdym niegodnym ołtarza Kapłanem stoi jego Anioł Stróż i odprawia za niego…mimo wszystko nie potrafiłem dalej modlić się na takiej Mszy!
  • nie wtrącałem się również, ale zacznę – do współpracy pomiędzy wikarymi a X. Lutym – słynne już w całej parafii zamykanie im kuchni czy wręcz jadalni – kara za inne zdanie. Brak śniadań świątecznych (odbyło się jedno po interwencji kleryka Lecha), czy chociażby Wigilii, kiedy mieli usłyszeć, już w godzinach wieczornych, że „przecież mają swoje rodziny to czego oczekują”; zamykanie drzwi wejściowych od podwórza, wydzielanie ogromnej części podwórza i plebanii jako prywatnej enklawy dla siebie. Poznałem trochę Księży wikarych, to bardzo dobrzy, przyjacielscy Kapłani, otwarci na rozmowę, pełni empatii i zrozumienia dla innych, a co najważniejsze bardzo lojalni, z pokorą przyjmują służbę w Wolbromiu – bo taka jest wola ich Biskupa. Współczuję im serdecznie, są wspaniałymi ludźmi.
  • zakaz pracy w Kancelarii Parafialnej dla Księży wikarych – świadczący niewątpliwie o braku zaufania, po mojej wizycie u księdza Rafała został on przez proboszcza oskarżony o spiskowanie ze mną przeciwko niemu – Ksiądz Rafał to dla mnie oprócz Kapłana również kolega, rówieśnik z którym mam wiele wspólnych tematów niekoniecznie związanych z wiarą ale z życiem codziennym.
  • nie zrozumiały był również dla mnie fakt, gdy jeszcze w sierpniu przed zakazem pracy w Kancelarii dla wikarych chciałem zapłacić za Mszę, którą zamówiliśmy jeszcze w listopadzie 2011, ksiądz wikary pokazał mi książkę intencyjną w której nasze nazwisko było tak mocno pokreślone, że siła nacisku długopisu odbiła się jeszcze na dalszych stronach…oczywiście kolejne Msze na 2012 rok również w dziwny sposób bez naszej wiedzy zostały przekreślone….czy X. Luty jest omamiony jakąś nienawiścią do mojego nazwiska, bo naprawdę wyglądało to jakby wręcz pastwił się nad tą księgą!!!

Znam wielu księży, w większości wspaniałych i serdecznych, dziękuję im wszystkim zawsze za słowa wsparcia i otuchy. Jeden z nich nawet przepraszał mnie za X. Lutego, bo mówił, że jemu jako Katolickiemu Księdzu jest wstyd, że ma takiego kolegę. Prosił mnie żeby moja wiara była ciągle mocna i żebym ufał. I moja wiara jest wielka, moja ufność w Panu jest z każdym dniem coraz większa, tylko rodzi się pytanie czy taki Kościół Katolicki z X. Lutym jako duszpasterzem jest mi potrzebny? Boję się, że wniosek może być tylko jeden.

Drogi Księże Biskupie, w dobie Internetu i masowego dostępu do informacji, Kościół Katolicki musi się obudzić z 2000 lat snu. My, wierni Kościoła Katolickiego mamy dostęp do informacji 24/7 (całą dobę). Każdego rodzaju informacji i wiedzy, a nie tylko tej wybranej przez Kościół Katolicki. Biskup Warszawski przyznał się do błędu publicznie, czy Biskup Sosnowiecki umie przywołać do porządku swojego Kapłana i przyznać, że nie każdy z podległych mu kapłanów to chodzący ideał i wzór do naśladowania??

Nie domagam się zmiany, to jest Wasza (Kurii) wewnętrzna sprawa. Wyjechałem z Wolbromia i nie muszę oglądać nie lubianej przeze mnie postaci. Gdyby jednak nie fakt, że X. Luty w jakiś dziwny sposób, wciąż okazuje nienawiść do nazwiska Pasierb milczałbym dalej. Dlatego z całą stanowczością oczekuję konkretnych działań Kurii i Księdza Biskupa w tej sprawie jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia, które chcielibyśmy przeżyć w spokoju i ciszy. Nie życzę sobie żadnych działań i słów od X. Lutego bezpośrednio, a jedynie działania Kurii. Zdrowych i Spokojnych Świąt.

Z wyrazami szacunku.

Grzegorz Pasierb

[2013] WiadomosciWolbromskie.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: