Ksiądz pytał 8-latków czy się onanizują

Drugoklasiści w jednej z oświęcimskich szkół podstawowych otrzymali „ściągę” do dziesięciu przykazań, przykazań kościelnych i grzechów głównych. Miała im pomóc w przygotowaniach do pierwszej komunii, wywołała oburzenie.

Nie modliłem się, przeklinałem, sięgałem po narkotyki, onanizowałem się, współżyłem z chłopakiem, z dziewczynką, nie chciałem rozmawiać z rodzicami o sprawach związanych z życiem małżeńskim – z takich grzechów mają się spowiadać w Oświęcimiu 8-letnie dzieci przystępujące do pierwszej komunii.

Drugoklasiści w jednej z oświęcimskich szkół podstawowych otrzymali „ściągę” do dziesięciu przykazań, przykazań kościelnych i grzechów głównych. Miała im pomóc w przygotowaniach do sakramentu, wywołała oburzenie. – Moje dziecko zapytało mnie, co znaczy to słowo. Jak mu mam wytłumaczyć, co znaczy onanizować się. To absurd – denerwuje się jedna z mam. Nie chce ujawnić swojego nazwiska, obawia się, że dziecko będzie szykanowane przez księdza, a może nawet nie zostanie dopuszczone do komunii.

Kartki z opisami grzechów przygotował ks. Adam z parafii św. Maksymiliana w Oświęcimiu. W ten sposób dzieci dowiedziały się, że grzechem jest też wiara w horoskopy i wróżby, robienie zakupów w niedzielę, nieprzestrzeganie przepisów drogowych. Spowiadać muszą się z palenia papierosów i picia alkoholu, późnego chodzenia spać, mówienia nieskromnych żartów. Grzechem jest bezwstydne myślenie, mówienie i patrzenie, oglądanie nieprzyzwoitych filmów i obrazków, czytanie niestosownych gazet.

Sprawa dotarła już do kurii bielsko-żywieckiej. – Każda publikacja kościelna musi mieć imprimatur, czyli oficjalną aprobatę biskupa na druk – wyjaśnia ks. Stanisław Dadak, kanclerz w kurii bielsko-żywieckiej. – Ta publikacja takiej pieczęci nie miała. Ksiądz popełnił wielki błąd.

Czy i jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec kapłana, zdecyduje wydział katechetyczny. – Zalecałbym katechetom większą dojrzałość. To bardzo ważne – mówi ks. Andrzej Gołębiowski z Krakowa. – Nigdy nie dałbym dziecku takiego rachunku sumienia. Pewne pojęcia dla dzieci w tym wieku są niezrozumiałe i nieczytelne, trzeba do nich mówić delikatnie i umiejętnie – wyjaśnia ks. Andrzej.

Sprawca całego zamieszania twierdzi, że niefortunny rachunek sumienia trafił w ręce drugoklasistów omyłkowo. – Był przeznaczony dla dorosłych przygotowujących się do bierzmowania – wyjaśnia ks. Adam. Jego uczniowie przystąpią do komunii 30 maja.

[2010] PolskieRadio.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: