Pijany zakonnik z Częstochowy groził policjantowi ze Strawczyna

Pijany zakonnik z Częstochowy groził policjantowi ze Strawczyna (Świętokrzyskie), że rzuci na niego urok, jeśli ten zabierze go na izbę wytrzeźwień. Policjant uroku się nie wystraszył.

Seata cordobę, który jechał po ulicy zygzakiem, policjanci ze Strawczyna zatrzymali do kontroli w nocy ze środy na czwartek w Rudzie Strawczyńskiej na drodze z Kielc do Częstochowy. – Gdy tylko kierowca otworzył drzwi samochodu, poczuli woń alkoholu. I nie pomylili się – badanie alkomatem wykazało prawie dwa promile – opowiada Izabela Grabowska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Ku zdziwieniu policjantów kierowca okazała się zakonnikiem z Częstochowy. Jego samochód jest zarejestrowany na jasnogórski klasztor Paulinów. – Kierowca zagroził jednemu z policjantów , że… rzuci na niego urok, jeśli ten zabierze go na izbę wytrzeźwień. Zapowiedział, że jego i jego najbliższych spotka seria nieszczęść – relacjonuje Grabowska.

Pijany kierowca trafił na izbę wytrzeźwień. – Wczoraj rano policjant, choć miał dzień wolny, przyszedł specjalnie do pracy, by spojrzeć zakonnikowi w oczy i zapewnić go, że najbliższa rodzina żyje i ma się dobrze – dodaje policjantka.

Zakonnikowi za jazdę po pijanemu grozi do 2 lat więzienia.

[2005] Gazeta.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: