FiM – Kto daje i odbiera …

Osiemdziesięcioletni Franciszek Jankowski z parafii Parafianka w woj. lubelskim oskarża swego proboszcza, Stefana Klozę, o zajęcie jego 4-arowej działki. Grunt o szerokości 4 m i długości ok. 60 m pan Franciszek nabył w październiku 1953 r. właśnie od parafii.

Po prawie pół wieku kościół chce odebrać działkę, którą wcześniej sprzedał! Pleban zamierza na niej wybudować drogę do… cmentarza. Administratorem nekropolii jest parafia pw. św. Andrzeja Boboli. Wjazd na jej teren znajduje się zaledwie 35 m od działki, która spodobała się proboszczowi. Budowa nowej drogi właściwie już się rozpoczęła. Proboszcz namówił parafian, by wysypali gruz na prywatny grunt Jankowskiego. Do utwardzania przyszłej drogi posłużyły rozebrane wcześniej… nagrobki!

Starszy człowiek stracił nie tylko tegoroczne zasiewy, ale także zaufanie do ludzi. Kościół naruszył jego prywatną własność. Nikt nie protestował, a niektórzy, podjudzeni przez plebana, jeszcze pomagali! Prokuratura Rejonowa w Puławach odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie. Uznano, że jest to wewnętrzna sprawa parafii. W sumie racja, skoro Franciszek Jankowski nadal uważa się za parafianina („Parafianin – człowiek zacofany, ograniczony”, – Słownik Poprawnej Polszczyzny, Warszawa 1999 r.)

###

Na początku sierpnia sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Czy staruszek zdąży wygrać wyścig z czasem? Czy proboszcz w katolickiej Polsce może nie mieć racji, albo czy może być złodziejem?

[2001] FaktyiMity.pl Nr 39(82)/2001

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: