FiM – Zwierzenia

Wielokrotnie mieliśmy okazję przekonać się o tym, jak często groźba grzechu, wpajana przez Kościół, krzywdzi nas samych.

Tak też było i w tej historii. Nie mając zaplecza bytowego, dwoje ludzi zapragnęło miłości. a jak wielu młodych – także seksu. Chwila uniesienia zaowocowała poczęciem dziecka. To odmieniło życie dwojga On odszedł, ona pozostała sama z poczętym życiem. Wybór był trudny, lecz go dokonała – usunęła ciążę.

Wkrótce, nie wiedząc dlaczego tak robi — chyba tylko z chęci wyrzucenia przed kimś goryczy — uklękła przy konfesjonale. Usłyszała słowa: „Zabiłaś, odejdź!”. Wychodząc z kościoła z poczuciem odrzucenia, wyzbyła się wszelkich nadziei, a przede wszystkim złudzeń.

Szybko okazało się, że wewnętrzny bunt jest silniejszy od zasad, które przekazali jej rodzice i katecheci. Wyzbyła się zahamowań, zaplanowała odwet. Postanowiła wykorzystać i skrzywdzić innego mężczyznę.

„Ofiarę” znalazła w nocnym lokalu. Bawiła się świetnie w towarzystwie przypadkowo spotkanego mężczyzny. Był przystojny z nienagannymi manierami i w eleganckim garniturze. Delikatne dłonie, zapach najlepszej wody kolońskiej i ogólna atmosfera spowodowały, że ulegała namiętnym uściskom nieznajomego. Uległa namowom spędzenia nocy w dobrym hotelu. „Przyszłość” oboje zakrapiali przednimi trunkami na koszt partnera. Nieznajomy zapewniał o dyskrecji i poczuciu bezpieczeństwa. Była przeświadczona, że już go gdzieś widziała.

Ostatecznie uległa wizji upojnej nocy we dwoje, gdy w pełni nabrała przekonania, że jej czuły partner to ten – zaledwie przed kilkoma godzinami poznany – srogi ksiądz! Jego miękki głos poznała ze słów: „Zabiłaś, odejdź!” Przypadek czy ironia losu? Ośmieliła się zapytać: Skoro kobietom nie daje się rozgrzeszenia za usunięcie ciąży, czy księża otrzymują je za noce spędzone z kobietami? Nie udzielając żadnej odpowiedzi, trafnie zdemaskowany mężczyzna po prostu odszedł.

„Zrozumiawszy, jak wiele musiałam przeżyć, aby poznać fałsz i podłość ludzką, płaczę już nie z tego powodu, że jeden mężczyzna mnie sprowokował do czynu, a drugi nazwał ten czyn: »zabójstwem«. Płaczę dlatego, że pierwszy za moim przyzwoleniem zabił poczętego we mnie człowieka. Drugi najpierw zabił we mnie nadzieję, a potem człowieczeństwo”.

Dane osobowe bohaterów tekstu zostały zastrzeżone do wiadomości redakcji.

[2001] FaktyiMity.pl Nr 39(82)/2001

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: