Ksiądz Paweł Szudzik bez sutanny

Ksiądz Paweł Szudzik znowu nie może odprawiać mszy świętych, spowiadać i udzielać komunii. Ma również zakaz noszenia sutanny. Biskup Wiesław Mering, ordynariusz diecezji włocławskiej, nałożył na byłego proboszcza z Laskówca suspensę. To najwyższa i najbardziej dotkliwa kara dla duchownego.

Po rekolekcjach pokutnych
Sprawa księdza Pawła Szudzika, byłego proboszcza parafii błogosławionego Jerzego Matulewicza, trwa już rok. Pod koniec sierpnia 2009 w hotelu „Gregor” w Pszczółkach (województwo pomorskie) doszło do szarpaniny z udziałem kapłana i jego wspólniczki z „Dworu Biesiadnego”. Na miejscu interweniowała policja, a sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim. Wtedy biskup Wiesław Mering zwolnił księdza Szudzika z funkcji proboszcza parafii w Laskówcu i zawiesił w wypełnianiu swoich funkcji do odwołania.

Kilka miesięcy później duchowny wziął udział w rekolekcjach pokutnych i już w grudniu ubiegłego roku mógł odprawiać msze święte. Do kurii dochodziły jednak sygnały, że kapłan nie zmienił swojego stylu życia. Podobny list dotarł w lipcu do naszej redakcji. Wtedy napisaliśmy o całej sprawie po raz kolejny. – Potwierdzam tę informację. Mogę już odprawiać msze święte. Na prośbę księdza ze Słupcy pomagam mu w tamtejszej parafii. Jeżdżę też do swojej rodzinnej miejscowości – Nieszawy – powiedział wówczas krótko ksiądz Paweł Szudzik. Innych spraw dotyczących swojej osoby nie chciał komentować.

[2010] PrzegladKoninski.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: