Ksiądz szantażowany kasetami

Co najmniej dwóch poznaniaków próbowało wyłudzić od jednego z księży 300 tysięcy złotych. Grozili, że ujawnią kasety wideo, na których mieli nagrać duchownego w kompromitujących
sytuacjach. Policja zatrzymała dwie osoby. Sąd aresztował wczoraj mężczyzn na 3 miesiące.

Wydział śledczy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu zajął się tą bulwersującą sprawą na początku tygodnia. Trzymano ją w ścisłej tajemnicy, gdyż – jak mówiono dziennikarzom ,,Gazety Poznańskiej’’ – dotyczy ona „znanej w środowisku świeckim osoby”.

Delikatna sprawa

Początkowo Prokuratura Okręgowa nie chciała nawet potwierdzić, że zajmuje się taką sprawą. Mirosław Adamski, rzecznik prasowy prokuratury, dopiero gdy przekonał się, że znamy już charakter przestępstwa potwierdził, że trwa dochodzenie.

– Sprawa wpłynęła na początku tygodnia. Obowiązuje nas jednak zakaz informowania o niej – powiedział dziennikarzom ,,Gazety Poznańskiej’’

Dlaczego?

– Ze względu na charakter sprawy. Dotyczy ona „delikatnych” kwestii – dodał M. Adamski.

Jednak około godziny 14.00 w Sądzie Rejonowym w Poznaniu
policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego stawili się z dwiema osobami: Andrzejem T. i Sławomirem S. Około godziny 17.00 sąd zadecydował, że obydwaj trafią do aresztu na 3 miesiące. Mimo iż sprawy nie udało się już utrzymać w tajemnicy, prokuratura nadal nie chciała ujawniać szczegółów przestępstwa.
Krewni aresztowanych, którzy pojawili się w sądzie mówili nam tylko, że „nie wiedzą dlaczego zatrzymano ich bliskich”.

300 tysięcy za… opinię

Udało nam się ustalić następujące fakty. Kilka dni temu do jednego z księży (ze względu na dobro śledztwa nie ujawniamy miejsca zamieszkania) zgłosiło się dwóch poznaniaków, którzy poinformowali go, że posiadają kompromitujące go materiały. Chodzić miało o kasety wideo, na których występuje osoba szantażowanego księdza w podtekście seksualnym. Zagrozili, że jeśli nie otrzymają w gotówce 300 tysięcy złotych, to ujawnią materiały.

Ksiądz najpierw podjął się mediacji z szantażystami, aby obniżyli sumę. Ponoć mężczyźni zgodzili się na połowę tej kwoty. Wystraszony duchowny poinformował jednak o wszystkim policję. Wiadomo nam, że szantażyści nie stosowali wobec księdza żadnych gróźb związanych z utratą zdrowia lub życia.
Gdy doszło do umówionego spotkania w sprawie wymiany pieniędzy na kasety, policja schwytała Andrzeja T. i Sławomira S. O obydwu wiadomo na razie, że pochodzą z Poznania.

Zakaz rozmów…

– Nie wykluczamy, że szantażystów było o co najmniej dwóch więcej. Dlatego można się spodziewać w tej sprawie kolejnych zatrzymań – mówił nam jeden z policjantów zaangażowanych w sprawę.

– To dość nietypowa sprawa, a na pewno zupełnie nowa w
naszym okręgu. Nie zdarzało się bowiem, aby szantażyści grozili zszarganiem opinii osobie publicznej i za to domagali się pieniędzy – mówił nam jeden z prokuratorów.

– Moi klienci zostali aresztowani. O szczegółach mówić nie będę – odrzekł krótko mecenas Sławomir Szczęsny.

Na razie policja nie chce ujawnić, co znajduje się na kasetach, którymi posługiwali się szantażyści, ani w jakich okolicznościach dojść miało do rzekomo kompromitujących nagrań. Wszyscy nasi rozmówcy podkreślali „delikatny charakter sprawy”. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że policjantom i prokuratorom prowadzącym sprawę ich przełożeni zabronili ujawniać jakiekolwiek informacje.

[2003] NaszeMiasto.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: