Ksiądz z Przybyszówki: śmieci z cmentarza zabierajcie do domów

Zwiędłe kwiaty, zniszczone doniczki, pozostałości po zniczach. To wszystko, zamiast do kontenera, trafia do domowych śmietników. Tak jest na parafialnym cmentarzu w dzielnicy Przybyszówka w Rzeszowie.

To jedyny cmentarz w Rzeszowie, który nie ma podpisanej umowy na wywóz śmieci.

– Trochę to śmieszne, ale nie ma innego wyjścia – irytuje się pani Zofia z Rzeszowa, którą spotkaliśmy na cmentarzu.

– Dla mnie nie jest problemem zaniesienie śmieci do domu. Ale tylko dlatego, że mieszkam niedaleko. Gorzej z tymi, którzy domy mają dalej – mówi pani Janina z Rzeszowa.

Wysypisko jest obok

Oburzenie mieszkańców wywołało postawienie na cmentarzu tablicy z informacją, że wszyscy parafianie mają zabierać śmieci do swoich śmietników. Dlaczego? – pytamy zarządcę.

– Bo to nie moje śmieci – ucina rozmowę proboszcz tutejszej parafii.

Cmentarz w tej dzielnicy jako jedyny w Rzeszowie nie ma podpisanej umowy na wywóz odpadów.

– W mieście jest w sumie kilkanaście nekropolii, w tym trzy parafialne, ale tylko na Przybyszówce jest problem. Kilkakrotnie prosiliśmy proboszcza o podpisanie umowy, ale tego nie zrobił – przyznaje Maciej Kiczor z biura prasowego Urzędu Miasta w Rzeszowie.

Według Kiczora odpady gromadzone są na pobliskiej działce. Problem jednak w tym, że graniczy ona nie tylko z cmentarzem. W pobliżu są ziemie prywatnych osób.

– Teren ten nie jest przeznaczony na wysypisko. Odpady, które tu trafią nie są zabezpieczane, a jedynie przysypywane ziemią – dodaje Kiczor.

Będzie egzekucja?

Na wniosek mieszkańców dyrektor wydziału ochrony środowiska i rolnictwa Urzędu Miasta w Rzeszowie wydał nakaz uprzątnięcia tego miejsca.

– Mam nadzieję, że właściciel dostosuje się do niego. W przeciwnym razie będzie egzekucja. Przyjedzie firma, która posprząta śmieci, a koszty poniesie właściciel. Jeśli nie zapłaci dobrowolnie, zajmie się tym komornik – tłumaczy Stanisław Homa, dyrektor wydziału.

Do sprawy wrócimy.

[2009] Nowiny24.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: