Serniki: Ksiądz pochował własną parafię?

Parafianie kościoła pd. Marii Magdaleny w Sernikach od czwartku mogą oglądać niecodzienny widok. Ksiądz proboszcz ustawił otwartą trumnę z tabliczką „Parafia Serniki”. Czy to oznacza, że parafia umiera? Niestety ksiądz nie odbiera od nas telefonów.

Mieszkańcy Sernik do ciekawych pomysłów swojego księdza zdążyli się już co prawda przyzwyczaić, ale ostatni z nich wprawił wszystkich w zdumienie. Otwarta trumna ze zniczami wewnątrz i tabliczką to dosyć makabryczny widok. Wygląda więc na to, że ks. proboszcz Wojciech Szlachetka chciał w ten sposób swoimi parafianami wstrząsnąć. Pytanie, dlaczego, czym sobie na to zasłużyli?

Niektórzy pragnący pozostać anonimowymi wierni z miejscowości Serniki nie mają wątpliwości, że księdzu chodzi o problemy ze zbieraniem datków na parafialne inwestycje a trumna miała zmobilizować mieszkańców do sięgnięcia do kieszeni. Niektórzy z nich nie ukrywają, że przestali chodzić do swojego kościoła. Wolą jeździć m.in. do pobliskiego Lubartowa. Ten stan rzeczy może niepokoić księdza, który w ten niecodzienny sposób zwrócił uwagę na swoją parafię. Pytanie, czy o taki rozgłos mu chodziło. Niestety w poniedziałek ks. Szlachetka był dla naszych dziennikarzy nieuchwytny. O zdanie w tej sprawie zapytaliśmy wójta Stanisława Marzędę. Ten nie chciał jednak komentować tej sytuacji. – Co boskie Bogu, co cesarskie Cesarzowi. To jest sprawa wiernych. Ja konfliktu z księdzem nie mam – stwierdził wójt.

[2011] E-Wspolnota.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: