Wikary gadu-gadu o seksie

Ks. Piotr G., wikariusz w jednej z parafii rzymskokatolickich, w powiecie hrubieszowskim, stanie wkrótce przed sądem za próbę nakłonienia małoletniego do poddania się innej czynności seksualnej, a także za posiadanie nielegalnego oprogramowania komputerowego. Grozi mu do 5 lat więzienia

35-letni kapłan narobił sobie kłopotów przez nieskrępowane rozmowy za pośrednictwem komunikatora internetowego „Gadu-gadu”.

W ten sposób ks. Piotr G. komunikuje się z wieloma osobami, głównie z młodymi mieszkańcami parafii, w której obecnie pracuje oraz z tej, w której posługę duszpasterską pełnił jeszcze w 2006 r. Jedna z takich rozmów zaprowadziła kapłana na ławę oskarżonych.

Ani słowa o „ptaszku”

W lipcu ubiegłego roku ks. Piotra G. zaczepił na „Gadu-gadu” ktoś, kto przedstawił się jako 15-latek. Jego rozmowa z kapłanem zaczęła się niewinnie, w końcu zeszła na temat seksu.

– Na czterech stronach zapisu tych rozmów z „Gadu-gadu” nie ma jednoznacznych propozycji seksualnych, jakie duchowny miałby składać osobie podającej się za piętnastoletniego chłopca. Wprost nie pada żadna propozycja – zapewnia Jacek Miścior, zastępca prokuratora rejonowego w Hrubieszowie.

Od jednego z hrubieszowskich policjantów nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że duchowny został oskarżony o namawianie osoby małoletniej do tego, aby pokazała genitalia.

– Zapewniam, że w zapisie rozmowy internetowej nie ma ani słowa „o pokazywaniu ptaszka”. Mogę powiedzieć jedynie, że chodzi o nakłanianie do poddania się innej czynności seksualnej – zastrzega prokurator Miścior.

Rzekomy 15-latek miał zaproponować księdzu, że może pokazać mu to i owo, ale nie za darmo. Co do wysokości zapłaty, powstały rozbieżności. Ks. wikariusz nie przystał na propozycję internetowego rozmówcy, jako „zbyt drogą”. Mieli się dogadać podczas spotkania w tzw. realu. Ostatecznie jednak do niego nie doszło.

Rzekomy piętnastolatek okazał się dorosłym mężczyzną. To mieszkaniec parafii, w której jeszcze przed dwoma laty ks. Piotr G. pełnił posługę duszpasterską, zanim został przeniesiony tam, gdzie obecnie jest wikariuszem.

Zemsta za rozstanie?

Mówi mieszkaniec parafii, w której ks. Piotr G. pracował do 2006 roku.

– Ludzie gadają, że ten mężczyzna, który oskarża ks. Piotra, niedawno rozstał się ze swoją dziewczyną. Winą za to rozstanie obarcza kapłana. Niewykluczone, że chce się na nim mścić. (Chodzi o mężczyznę, który na „Gadu-gadu” przedstawił się ks. wikariuszowi jako nastolatek i wciągnął go w rozmowę. Potem o treści tych rozmów powiadomił prokuraturę).

Ks. Piotr G. uważa, że mężczyzna zamierza go skompromitować i posłużył się wyjątkowo ohydną manipulacją. Kapłan przyznaje, że nie jest bez winy. Tłumaczy, że niepotrzebnie dał się wciągnąć w prowokację. Zeznał, że od początku internetowej rozmowy z rzekomym nastolatkiem wiedział, że tak naprawdę rozmawia ze znanym mu dorosłym mężczyzną.

Parafianie chwalą ks. Piotra G. Nikt złego słowa nie chce o nim powiedzieć.

– Jeżeli można mówić o powołaniu kapłańskim, to ks. Piotr jest właściwym tego przykładem – uważa 52-latek z podhrubieszowskiej parafii.

– To bardzo życzliwy, serdeczny i uczynny człowiek. Potrafi rozmawiać z ludźmi, młodzież bardzo go lubi – dodaje 17-latka ze wsi, gdzie ks. Piotr G. jest wikarym.

Molestował? Wyjątkowo nieudolnie

Parafianom trudno uwierzyć w zarzuty, jakimi prokuratura obarczyła ich wikarego. Akt oskarżenia był gotowy 28 kwietnia tego roku, a dwa dni później trafił do Sądu Grodzkiego w Hrubieszowie.

– Pierwszy zarzut dotyczy nakłaniania osoby małoletniej do innych zachowań seksualnych, w zamian za pieniądze. W tym konkretnym przypadku można mówić o wyjątkowo nieudolnej próbie nakłaniania – podkreśla zastępca prokuratora rejonowego w Hrubieszowie.

W hrubieszowskiej prokuraturze powiedziano nam, że sąd może odstąpić od wymierzenia kary kapłanowi za próbę nakłaniania, ponieważ nakłaniany w rzeczywistości był dorosłym mężczyzną, który udawał 15-latka.

Na ks. Piotrze G. ciążą także inne zarzuty. Dotyczą posiadania nielegalnego oprogramowania w komputerze. Za kradzież intelektualną kapłan może trafić za kraty nawet na 2 lata.

[2008] KronikaTygodnia.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: