Ksiądz zabił człowieka. Idzie siedzieć

Sąd odwoławczy z 3 do 5 lat zaostrzył karę dla ks. Sławomira W., wikariusza parafii w Dziadkowicach oskarżonego o spowodowanie po pijanemu śmiertelnego wypadku samochodowego.

Jedna osoba zginęła, a kilka zostało rannych. Dodatkowo sąd odebrał mu prawo jazdy na 10 lat. Wyrok jest prawomocny.

– Oskarżony wykazał absolutny brak wyobraźni i odpowiedzialności, który doprowadził do tragicznego skutku – uzasadniał orzeczenie sędzia Dariusz Niezabitowski z Sądu Okręgowego w Białymstoku. Nie pomogły też argumenty obrony, że oskarżony jest osobą duchowną. – Tym większe są wobec niego oczekiwania przestrzegania porządku prawnego – dodał sędzia.

Przy wymiarze kary wziął też pod uwagę znaczny poziom nietrzeźwości księdza (3,17 promila alkoholu), nadmierną szybkość (jechał prawdopodobnie ponad 100 km/h) oraz utrudnianie śledztwa (W. po wypadku usiłował przesiąść się na miejsce pasażera, a później odmówił badania alkomatem).

Wyrok w sądzie rejonowym w Siemiatyczach zapadł w czerwcu ub. roku. Apelację złożył prokurator (chciał dla oskarżonego 6 lat więzienia) oraz obrońca. Ten ostatni wnosił o zmniejszenie kary do 2 lat i skrócenie okresu objętego zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych do lat 6. Bezskutecznie.

Sąd okręgowy uchyli wyrok tylko w części dot. wypłaty żonie i dwójce dzieci zmarłego kwoty 30 tys. złotych tytułem odszkodowania. Z ustaleń sądu wynika, że taka kwota została już wypłacona przez ubezpieczyciela w postępowaniu likwidacyjnym.

Przypomnijmy, do tego tragicznego wypadku doszło 6 kwietnia 2010 roku. Ksiądz Sławomir W. wyjeżdżając z zawrotną prędkością z zakrętu drogi, stracił panowanie nad seatem na bardzo śliskiej jezdni i w miejscowości Malewice uderzył w jadącą z naprzeciwka mazdę. W wyniku wypadku śmierć poniósł jeden z pasażerów seata prowadzonego przez kapłana. Pozostałych 8 uczestników zdarzenia (w tym wikary) odniosło poważne obrażenia ciała.

[2012] Wspolczesna.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: