Na rekolekcjach o Palikocie. Mama uczennicy oburzona

– Mimo że Palikot nawołuje do strzelania do księży, jakoś dotarłem na spotkanie z wami w całości – miał powiedzieć do gimnazjalistów ks. Krzysztof Wąchała, prowadzący rekolekcje w kościele garnizonowym w Szczecinie.

Uczniowie Gimnazjum nr 32 (Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 2 przy ul. Kopernika) mieli rekolekcje od środy do piątku. Pierwszego dnia do kościoła poszli po dwóch lekcjach. Tam powitał ich, m.in. żartami na temat Janusza Palikota „i jego feministek”, ks. Krzysztof Wąchała.

– W sposób pogardliwy ksiądz mówił m.in. o uczestniczkach manify w Warszawie i akcji „odcinania pępowiny” Kościoła od państwa – opowiada mama gimnazjalistki Magdalena Staniszewska. – Moja córka była oburzona, bo ja byłam na manifestacji w Warszawie. Czy ksiądz powinien rozmawiać z młodzieżą o polityce? Rekolekcje odbywały się pod hasłem „Świadectwo” – czy o takie świadectwo Kościołowi chodzi? – pyta Staniszewska.

Ksiądz rekolekcjonista miał nie tylko krytykować Palikota, lecz także mówić o finansowaniu Kościoła.

– Między innymi o tym, że Kościół płaci za swoich parafian, że wydatki są wyższe niż wpływy – opowiada Staniszewska.

Oburzona mama uczennicy poinformowała o sprawie dyrektorkę szkoły. Napisała też do kurii szczecińsko-kamieńskiej. Nie otrzymała odpowiedzi na e-maile. Teraz chce wysłać listy polecone. Także do wydziału oświaty.

– Jeśli lekcje religii odbywają się w szkole, jeśli rekolekcje organizuje się w ramach zajęć, szkoła powinna mieć jakąś kontrolę na treściami, które są tam przekazywane – stwierdza Staniszewska. – Kościół to nie powinno być miejsce agitacji politycznej. Niezależnie od tego, jakie kto ma poglądy.

[2012] Gazeta.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: