Ksiądz chce pieniędzy za wymianę nagrobka

Proboszcz parafii w Suchorzu domaga się pieniędzy od dzieci zmarłych parafian. Za to, że… wymienili nagrobek na mogile rodziców.

Ksiądz powołuje się na przepisy, których nie chce pokazać.

Andrzej i Sławomira Jóźwiak ze Szczecinka nie chcą zapłacić księdzu z parafii w Suchorzu za wymianę pomnika na grobie na tamtejszym cmentarzu. Pomnik postawiła firma kamieniarska na ich zlecenie. Proboszcz parafii, Włodzimierz Malinowski, domaga się pięciu procent wartości nagrobka.

– Wcześniej chciał nawet 10 procent – mówi Andrzej Jóźwiak. – Tylko jakim prawem? Zapłaciliśmy przecież za miejsce na cmentarzu. Dlaczego mamy płacić proboszczowi jakąś prowizję.

Konflikt przybrał na sile po 1 listopada. W dniu Wszystkich Świętych na nagrobku rodziców Jóźwiakowie znaleźli kartkę z napisem „proszę uregulować opłatę za postawienie pomnika”. Próbowali wyjaśnić sytuację u proboszcza.

– Spotkaliśmy się z księdzem kilka razy i on zawsze powoływał się na przepisy kościelne, ale ani razu nam ich nie udostępnił – dodaje Andrzej Jóźwiak i dopytuje. – Na jakiej podstawie mam więc płacić?

Nam również nie udało się dotrzeć do uchwał rady parafialnej, nakazującej płacić za wymianę pomnika. Ksiądz Malinowski nie chciał w ogóle rozmawiać z dziennikarzami, odsyłając do rzecznika diecezji.

Rzecznik natomiast nie potrafił nawet wyjaśnić, czy istnieje przepis o konieczności zapłaty za wymianę pomnika. W rozmowie z nim okazało się również, że proboszcz z Suchorza nie jest już zarządcą cmentarza. Wydzierżawił go firmie pogrzebowej Orszak z Bytowa.

– Na mocy umowy, cmentarzem zarządza prywatna firma – wyjaśnia ksiądz Krzysztof Włodarczyk, rzecznik diecezji. – Dlatego to nie nasz problem, tylko szefostwa tej firmy pogrzebowej. O przepisy dotyczące opłat rodzina powinna dopytywać się u niego.

Jan Zernek, właściciel zakładu Orszak, też nie był zbyt rozmowny. W sprawie uchwał rady parafialnej dotyczącej wysokości stawek za wymianę nagrobków odesłał nas do parafii. Dodał, że raczej nie będzie wzywał komornika, aby dochodzić należności od Jóźwiaków.

– U mnie jest cennik za usługi na cmentarzu i opłat za wymianę pomnika nie ma – mówi Zernek.

W sprawie dziwi, że pieniędzy za wymianę miał domagać się ksiądz, podczas gdy cmentarzem zarządza prywatna firma.

[2007] GP24.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: