Proboszcz wini parafian za śmierć dziekana

„Najgłupsi z Turowa są odpowiedzialni za śmierć dziekana Jana Czapskiego”. Takie słowa powiedział proboszcz na kazaniu – mówią zbulwersowani parafianie. Proboszcz Bronisław Giersz potwierdza i zapewnia, że takie są fakty.

Ksiądz Bronisław Giersz 12 lat był proboszczem parafii św. Antoniego Padewskiego w Turowie. Jedni go chwalili, innym nie podobał się, jako ksiądz. – Krzyczał na ludzi, ciągle coś mu nie pasowało, a to źle stoimy na mszy, a to nic nie robimy przy kościele. Chciał nami rządzić, a to już nie te czasy, kiedy ksiądz „trzęsie” całą parafią – mówi mieszkanka Turowa, która chce pozostać anonimowa – Ludzie pisali na niego skargi do biskupa i w kwietniu prosili o zmianę proboszcza. Już straciliśmy nadzieję, że się coś zmieni, ale jak widać biskup wysłuchał próśb parafian – tłumaczy kobieta. Są i tacy, którym ksiądz proboszcz nie przeszkadzał. – Chodzę do kościoła nie dla księdza tylko, żeby być bliżej Boga. Nasz proboszcz był wybuchowy, ale to tylko człowiek i mi w ogóle nie przeszkadzał. Jakbym wiedziała, że odchodzi to bym poszła i się pożegnała – tłumaczy pani Anna. Ksiądz Giersz nie pożegnał się z parafianami, nawet nie powiedział, że odchodzi. – Nie ważne jak było, ale powinien odejść z honorem – mówi parafianka – Jak odchodził poprzedni proboszcz ks. Stanisław Lewczuk to i myśmy płakali i on płakał. Do dziś go wszyscy wspominają. Był wspaniałym człowiekiem, naszym przyjacielem i proboszczem. Wszyscy mu dziękowali, przygotowaliśmy prezenty, kwiaty. W tym przypadku, skoro ksiądz się nie chce żegnać to i my nie będziemy się narzucać. Chyba już się pakuje, bo widziałam duży samochód, który stał pod plebanią. Podobno wyjeżdża w rodzinne strony – dodaje kobieta.

Rzecznik kurii siedleckiej ks. Marek Paluszkiewicz potwierdza informację o odejściu księdza Giersza. – W porozumieniu z biskupem ksiądz z parafii w Turowie odchodzi na emeryturę. Jest już wyznaczony nowy proboszcz, ale do momentu objęcia przez niego parafii, nie podajemy nazwiska. Takie mamy zasady – tłumaczy rzecznik. Nieoficjalnie w Turowie mówi się, że nowym proboszczem będzie ks. Jerzy Cąkała, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Kożuszkach, gmina Tłuściec, powiat bialski. – Słyszałam to z kilku ust i myślę, że to pewna informacja. Podobno to bardzo dobry ksiądz, z inicjatywą, z dobrym podejściem do młodzieży. Myślę, że to pozytywnie wpłynie na parafię i parafian – mówi kobieta.

Ksiądz Giersz swoje odejście z parafii Turów podkreślił mocnym akcentem. Podczas jednej z ostatnich homilii oskarżył parafian o przyczynienie się do przedwczesnej śmierci dziekana, ks. Jana Czapskiego.

Podczas mszy świętej 18 września ksiądz proboszcz na kazaniu wypomniał mieszkańcom, że wciąż przysparzali zmartwień i trosk księdzu dziekanowi z Radzynia z parafii św. Trójcy, który zmarł w nocy z 9 na 10 września. Chodziło mu o sprawę z kapliczką św. Antoniego Padewskiego w turowskim lesie, która przez lata miała nieuregulowany stan prawny oraz o wydarzenia z kwietnia, kiedy mieszkańcy napisali do biskupa skargę na proboszcza. Interweniowała kuria, a biskup udzielił proboszczowi nagany kanonicznej. Zdaniem księdza Giersza te wydarzenia, walka o kapliczkę, skargi mieszkańców przysparzały wielu zmartwień dziekanowi śp. Janu Czapskiemu. – Proboszcz powiedział te słowa w złości, a my poczuliśmy się, jak zbrodniarze. To jest zniesławienie. Jak społeczność może być odpowiedzialna za czyjąś śmierć – mówią parafianie, którzy chcą pozostać anonimowi. Proboszcz parafii w Turowie nie zaprzecza, tylko potwierdza swoje słowa. – Nie pisaliście o kapliczce, a dziekana mieszkańcy się nie czepiali? Skarżył się do mnie i mówił, że w całym dekanacie najwięcej problemów ma z parafią w Turowie – powiedział ksiądz proboszcz – Dziekan dostawał od biskupa, że u nas ciągle coś się dzieje. Powiedziałem tak na kazaniu ze spokojem i z pełną odpowiedzialnością – dodał ks. Bronisław Giersz i życzył „szczęść Boże”.

[2011] E-Wspolnota.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: