Turów: Nagana kanoniczna dla proboszcza

W Turowie poruszenie. Rodzice dzieci pierwszokomunijnych zwrócili się do biskupa o zmianę proboszcza. W odpowiedzi do wsi przyjechali przedstawiciele Kurii.

Relacje proboszcz-parafianie w Turowie od dawna nie układały się najlepiej. – Ta sytuacja jest nie od tego roku. Nie od dziś wiemy, że między księdzem a parafianami się nie układa.- mówi były członek rady parafialnej. Były, bo rada faktycznie już nie istnieje. – Ksiądz wybrał taką linię, że ci rodzice mu się nie sprzeciwią. Są w takiej sytuacji, że muszą dziecko ochrzcić, posłać do I Komunii Świętej.

Czara goryczy mieszkańców Turowa przelała się w poniedziałek 18 kwietnia. Po południu rodzice z dziećmi, którzy 7 maja przystąpią do I Komunii Świętej, przyszli na kolejne już spotkanie. Ksiądz przyszedł z workami na śmieci i kazał dzieciom zbierać butelki po alkoholu, które zalegały na placu należącym do parafii. To główny zarzut, jaki padł na spotkaniu z przedstawicielami Kurii w Wielki Piątek. – Zapytałam grzecznie dlaczego to mają robić nasze dzieci, zamiast przygotowywać się do I Komunii Świętej.

Ksiądz proboszcz wyskoczył do mnie, że jeżeli mi nie odpowiada to proszę zabierać swoje dziecko do Radzynia. Powiedział, że powinniśmy przychodzić tutaj i odrabiać księdzu dniówki – mówiła jedna z matek. – Zamiast kazać dzieciom przyjść pomodlić się w Wielkim Tygodniu, to ksiądz każe zbierać butelki. Brudne, zasikane i zarzygane butelki po alkoholu. To demoralizacja małych dzieci. Kazał im nosić te worki na plecach pod plebanię – dodała kobieta.

Rodzice twierdzą, że gdyby ksiądz grzecznie poprosił, a nie rozkazywał to sami by to posprzątali. – Ile ksiądz zebrał butelek, ile worków zaniósł? Żadnego. – mówiła jedna z kobiet. Argumenty odpierał sam proboszcz Bronisław Giersz. – Rodzice stali przy płocie i nic nie chcieli pomóc. Nikt z rodziców żadnej butelki nie podniósł – tłumaczył.

Potwierdził, że na jednym ze spotkań powiedział, „ja tu rządzę, a skargi wam nie pomogą” – Tak jest, a biskup o tym wie. Dopóki ja jestem proboszczem, ja będę rządził. Jak mnie ksiądz biskup zdejmie to nie będę – zapowiedział.

Efektem spotkania było wycofanie się proboszcza z przygotowań do I Komunii. Ma je przejąć katechetka, a samą mszę świętą odprawi kapłan oddelegowany przez biskupa.

Okazało się również, że w odpowiedzi na skargi mieszkańców ordynariusz siedlecki biskup Zbigniew Kiernikowski udzielił proboszczowi nagany kanonicznej i wezwał do przywrócenia wśród wiernych spokoju i właściwej atmosfery. Dla uczestników spotkania to jednak nie koniec problemu. Obawiają się późniejszych reakcji ze strony swojego proboszcza. Dlatego wobec przedstawicieli kurii prosili o zapewnienie, że podczas mszy nie spotkają ich komentarze ze strony księdza. Proboszcz obiecał, że komentarzy nie będzie, ale nie omieszkał dodać: – Wszystko skomentuje przy odejściu. Wtedy podsumuję te 12 lat, chyba że wszyscy wyjdą z kościoła i nie będą chcieli słuchać. Zrobię komentarz po błogosławieństwie. Mam do tego prawo. Do momentu odejścia nie będę – zapewnił. Czy spotkanie proboszcza z parafianami wobec przedstawicieli Kurii zmieni coś w Turowie. Jak w takiej atmosferze przebiegnie I Komunia Święta? Do sprawy powrócimy.

Fragmenty nagany udzielonej proboszczowi
„W związku z tym, że księdza sposób postępowania wzbudza zamieszanie i niechęć parafian, co znajduje potwierdzenie w płynących do mnie od dłuższego czasu prośbach o pomoc, niniejszym w myśl kanonu kodeksu prawa kanonicznego udzielam księdzu kanonicznej nagany. Proszę potraktować to jako wezwanie do podjęcia rzetelnego trudu ukierunkowanego na przywrócenie wśród wiernych pokoju i właściwej atmosfery. Dotychczasowe posunięcia księdza nie przyczyniały się do budowania Wspólnoty i budziły słuszne zdziwienie. Przy tym nie wyciągał ksiądz stosowanych wniosków z wcześniejszych rozmów ze mną przekazywanych księdzu wskazań. Dalsze decyzje będą zależały od księdza reakcji na niniejsze pismo i oceny szans na owocną pracę duszpasterską w parafii Turów.

List rodziców dzieci II klas do biskupa
-My rodzice dzieci przystępujących do I Komunii Świętej w parafii w Turowie zwracamy się z prośbą o zmianę proboszcza w naszej parafii.-czytamy w liście rodziców do biskupa- I Komunia odbędzie się 7 maja. Bardzo prosimy o szybką decyzję w tej sprawie, gdyż zostało już mało czasu. Boimy się o nasze dzieci, jak zostaną potraktowane w związku z tym, że odważyliśmy się wypowiedzieć swoje stanowisko w tej sprawie. Zdajemy sobie sprawę, że do komunii zostało niewiele czasu, dlatego prosimy, o duszpasterza na zastępstwo, jak również na pierwszą spowiedź naszych dzieci – napisali zdeterminowani rodzice drugoklasistów z Turowa. W dalszej części prośby skierowanej do biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego można przeczytać, że ksiądz proboszcz źle odnosi się do parafian i chce rządzić całą wsią. – Zachowanie naszego księdza jest nie do przyjęcia. Młodzież i dzieci nie chcą chodzić do kościoła, jeżdżą do sąsiedniej parafii. Na pierwszym spotkaniu przed komunią świętą ksiądz zaznaczył, że on rządzi na parafii i żadne skargi do biskupa nic nam nie pomogą. Prosimy biskupa o rozpatrzenie naszej sprawy. Jeżeli trzeba to zbierzemy podpisy od wszystkich parafian – napisali parafianie.

Fragment dyskusji, jak miała miejsce na spotkaniu 22 kwietnia
Rodzic: mieszkam tu kilka lat. Ksiądz powinien łączyć parafian, ludzie powinni do niego lgnąć, witać się, a nie bać i patrzyć bokiem. Taką atmosferę stworzył sam ksiądz. Ksiądz swoim zachowaniem odpycha. Bardzo mało ludzi jest w kościele. Jeżdżą do Radzynia, do Kąkolewnicy. Miałam chrzest i z ambony zostałam wyczytana, że mój jeździ po świecie a dla dziecka wymyślamy muzułmańskie imiona. Ksiądz powinien mnie wziąć na bok i pouczyć, jako matkę, że nie tak, że powinnam wybrać imię katolickie. On wyzywał mnie z ołtarza, zbeszcześcił moją rodzinę, upokorzył. Płakałam podczas chrztu.

[2011] E-Wspolnota.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: