Hipomania ważnych ludzi

Duchowny z Kwidzyna, który półtora roku temu spowodował po pijanemu kolizję w Bytowie (woj. pomorskie) i usiłował skorumpować policjantów, nie popełnił przestępstwa – orzekł bytowski Sąd Rejonowy. Sąd uznał, że ksiądz cierpi na bardzo rzadką chorobę psychiczną, zwaną hipomanią.

Ksiądz Andrzej G. w maju 2000 roku, kierując swoim Oplem Astra spowodował kolizję w centrum Bytowa, w wyniku czego uszkodzony został także inny samochód. Poszkodowany wezwał policję. Pijany ksiądz usiłował jednak przekupić funkcjonariuszy, a gdy ci nie zgodzili się przyjąć łapówki, znieważył ich i wymuszał, by odstąpili od wykonywania czynności służbowych.

Kwidzyński duszpasterz miał w wydychanym powietrzu 1,99 promila alkoholu. Za jazdę po pijanemu nie odpowiadał jednak karnie, lecz tylko przed kolegium, bo do zdarzenia doszło na kilka dni przed wejściem nowych przepisów. Kolegium ukarało go grzywną w wysokości 800 złotych i odebraniem prawa jazdy na rok.

Równolegle toczyła się jednak sprawa karna o usiłowanie skorumpowania i znieważenie policjantów bytowskiej drogówki. Właśnie ta sprawa po 1,5 roku zakończyła się umorzeniem. Ksiądz bowiem w toku procesu przedstawił dokumenty, że cierpi na chorobę psychiczną i dlatego nie był w stanie kierować swoim postępowaniem.

– Powiem szczerze: gdy zobaczyłem pierwszą opinię biegłych, nie uwierzyłem – mówi oskarżyciel Jan Zborowski z Prokuratury Rejonowej w Bytowie. – Ale druga opinia, sporządzona przez lekarzy z innego terenu, brzmiała tak samo.

Hipomania to jedna z manii prześladowczych. Polega na tym, że chory wykazuje podwyższoną aktywność, przejawia chęć do podróży i zawierania przypadkowych znajomości, łatwo przechodzi ze stanów depresyjnych do euforii. Objawy nasilają się po alkoholu. Na podstawie opinii biegłych, sąd uznał, że ksiądz nie popełnił przestępstwa, bo choroba powodowała, iż nie był w stanie rozpoznać znaczenia swojego czynu i pokierować swoim postępowaniem. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Prokurator Zborowski zapowiedział, że złoży odwołanie.

– Ksiądz, który co tydzień mówi o szkodliwości nadużywania alkoholu z ambony, powinien przewidzieć, jakie skutki może spowodować sięgając po kieliszek – mówi oskarżyciel. – Tym bardziej, że kilka miesięcy przed kolizją, także po pijanemu spowodował w Kwidzyniu wypadek, wskutek którego jedna osoba doznała poważnego uszkodzenia ciała. Postępowanie w tej sprawie też zostało umorzone ze względu na hipomanię.

[2001] forum.Gazeta.pl  Nie znalazłem źródła artykułu

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: