Zbąszynek. Szkoła zawiadomiła policję, że ksiądz pobił gimnazjalistę

Czy księdzu puściły nerwy?

Od piątku, 4 marca, mieszkańcy żywo dyskutują o zajściu między księdzem a gimnazjalistą.

Według chłopaka, ksiądz na lekcji religii uderzył go pięścią w twarz i zaczął dusić. Zdarzenia nie chce komentować dyrektorka szkoły.

Nie udało nam się dodzwonić na plebanię. O tym, że ksiądz uderzył chłopaka poinformowała świebodzińską policję pedagog szkolna. Na komendzie pedagog została poinformowana, że o zdarzeniu powinien policję powiadomić rodzic albo opiekun prawny nieletniego. Rzecznik prasowy policji – Katarzyna Wrocławska, potwierdza, że takie zawiadomienie wpłynęło i sprawa zostanie przekazana prokuraturze. To prokurator rozstrzygnie, czy przestępstwo będzie ścigane z powództwa cywilnego. Policja obiecała przeprowadzić w szkole spotkanie profilaktyczne. Na temat zdarzenia nie chce się wypowiadać dyrektor gimnazjum w Zbąszynku.

– Nie jesteśmy odpowiednim organem do rozstrzygania tej sprawy – informuje dyrektor Adriana Kosicka-Matuła. – Osoby, które miały się dowiedzieć zostały zawiadomione, to policja i organ nadrzędny szkoły. Więcej w tej chwili nie powiem.

W poniedziałek, 7 marca, nie udało nam się też dodzwonić na plebanię, żeby porozmawiać z księdzem. Na pewno do tematu wrócimy. Sprawa stała się przedmiotem dyskusji lokalnej społeczności. Zdania są podzielone. Jedni uważają, że ani ksiądz, ani nikt inny nie ma prawa bić ucznia, nawet jeśli ten nie zachowuje się jak należy. Bicie ucznia to objaw bezradności i porażka wychowawcza. Są też zwolennicy twardej ręki, którzy uważają, że jeśli chłopak zasłużył, to słusznie dostał.

[2011] DzienZaDniem.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: